szukaj: z Glamki.se.pl
sklep online
Blogi urodowe 8 lat, 12 miesięcy temu
zglos

zgłoś

zglos

lubię to

Komentuj

Najlepszy "produkt urodowy"?

Czasem bywa tak, że jesteśmy chore, przemęczone, jedziemy na antybiotykach, a do tego mamy małe dziecko, które samo się sobą nie zajmie. Dokładnie w takiej sytuacji jestem teraz ja.

I, oczywiście, mogłabym wymyślać teraz kosmetyczne sposoby na poprawę wyglądu w takiej sytuacji (a co często za tym idzie – i samopoczucia), ale bez względu na to, czy i ile nałożę na twarz żelu na sińce pod oczami, kremu BB, korektora, czy, dajmy na to, bazy rozświetlającej, efekt będzie ten sam: oczy zdradzą chorobę i wymęczenie materiału ludzkiego.

Biorąc pod uwagę to, co zaraz przeczytacie, muszę przeprosić kilka osób za tytuł, który może wydać się w tej sytuacji krzywdzący. Nie miałam jednakże nic złego na myśli.

Myślę sobie po prostu, że żaden kosmetyk czasem nie pomoże tak, jak... troskliwy partner. Dlaczego? Bo przyniesie ciepłą herbatę (lub lody – w zależności od potrzeby), zrobi wegeobiad, zadba, by nic nie zaburzyło naszego spokojnego snu (w tym żarłoczny, niespełna miesięczny gagatek), a – jak wiadomo – sen jest najlepszym produktem anty-aging, jaki wymyśliła natura (pod warunkiem, że nie mamy wstrętnego nawyku spania z twarzą wklejoną w poduszkę z kory). Zadanie nie jest łatwe i wymaga nie lada poświęcenia od kogoś czynnego zawodowo (a takim ludziom też sen się przydaje).

Wybaczcie tę dzisiejszą prywatę, ale nie mogłam sobie podarować, by nie pochwalić męża.

Tagi: przemęczenie, sen, uroda

dodaj komentarz

Podzielenie się tym postem

Inne glamki
  • Chcę być jak Anja Rubik w Chlebie!
  • Czerwona szminka – jak ją nosić?
  • Czy na pewno wiesz, co robisz z tym bronzerem?!
  • O chałturze, której nie zdzierżę
  • Jak można sobie to robić?
  • Pyza, pączek, grubas, wielkie prosię
  • Syoss Oleo Intense, czyli wrażenia po farbowaniu bez amoniaku
  • Karoseria płytkowa, albo paznokci malowanie
  • Panowie z grupy 50+
  • Ale masz rzęsiska!
zaproś znajomych