szukaj: z Glamki.se.pl
sklep online
Blogi kulinarne 7 lat, 3 miesiące temu
zglos

zgłoś

zglos

lubię to

Komentuj

Pierwszy KUKBUK - uczta dla oka

Pierwszy KUKBUK - uczta dla oka

Na moich kolanach leży pierwszy numer "Kukbuka". Błyszczące kartki pachną nowością, a ich ciężar wskazuje na bogatą zawartość. Przebijam się przez kolorowe reklamy i od razu ląduję na stronie 19. Wita mnie biel higienicznych, bliskich perfekcji zdjęć. Prawdziwa uczta dla oka, bo ślinka jeszcze nie cieknie. Tuż obok - felieton o ekofrajerach. Czytam od razu, bo słówko "eko" jest w moim prywatnym słowniku w pierwszej dziesiątce. "Kukbuka" nie da się wertować szybko. Nie da się go przejrzeć raz. Najpierw czytelnik widzi zdjęcia. Puszyte pancakes o miodowym odcieniu, wariacje na temat japońskiego bento, pełen grzechu trójwarstwowy tort czekoladowy, chrupiące ciasto filo i... nagie, męskie, wytatułowane torsy (zainteresowane? skoczcie od razu do strony 101). Dopiero druga, nie... trzecia lektura "Kukbuka" będzie spijaniem słów tak apetycznych jak smakowita jest zapowiedź połączenia jajek z cukrem, płatkami owsianymi i posiekaną na małe kawałki czekoladą lub chrupiąca, cieniutka drobiowa skórka. Jedno jest pewne. Nie czytajcie tego magazynu na pusty brzuch.

Tagi: Kukbuk, Kukbuk gazeta, Kukbuk pierwszy numer, Kukbuk recenzja

dodaj komentarz

Podzielenie się tym postem

Inne glamki
  • Nieobecność nieusprawiedliwiona
  • REUSE czyli użyj ponownie... kilka prostych ale błyskotliwych pomysłów
  • Sharing economy czyli pożycz zamiast kupować
  • Ekopsychologia. Czym zajmuje się ekopsychologia?
  • Trujemy węglem od początku do końca
  • Do diabła ze zrównoważonym rozwojem! - Colin Beavan w Warszawie
  • Recycling Band czyli "odpadowa muzyka"
  • 13 nowych stacji Veturilo w Warszawie
  • Look book Dennisa Basso może być Twój!
  • Ulice wytwarzające prąd elektryczny
zaproś znajomych
Polubili