szukaj: z Glamki.se.pl
sklep online
Blogi urodowe 6 lat, 8 miesięcy temu
zglos

zgłoś

zglos

lubię to

Komentuj

Potęga mejkapu

Kiedyś nie wychodziłam na ulicę bez tony make-upu zwanego niegdyś fluidem na twarzy. Oczywiście wstydziłam się problemów z cerą i dochodziłam do wniosku, że nic lepiej nie zamaskuje pryszczy, niż 3 cm tapety. No a że niegdyś nie było tak zaawansowanych kosmetyków, kolorystycznie i jakościowo to wyglądałam jak maszkaron. Dosłownie.

Nie docierało do mojego pustego łba, że zamalowany wyprysk widać sto razy bardziej niż ten nie zamalowany, a do takiego wykwitu to przede wszystkim należy wpuścić trochę powietrza. No i klajstrowałam moje biedne oblicze do bólu.

Dziś zapewne mam znacznie więcej zmarszczek, ale nie maluję się nawet w połowie tak mocno, jak 20 lat temu. Bo nie mam zamiaru, by każdy załom z mojej twarzy był widoczny z księżyca, a analitycy z NASA mieli ze mnie ubaw. Odkryłam, że najlepsze są delikatne kremy z nutką koloru, lekkie i przyjemne, nie mówiąc już o cenie.

Z make-upem jest jak z kochankiem. Jest cudowny, póki nie jest go zbyt dużo. A nadmiar szkodzi.

Tagi: make-up, makijaż, malowanie, podkład, twarz, uroda

dodaj komentarz

Podzielenie się tym postem

Inne glamki
  • Moja torebka:-)
zaproś znajomych