szukaj: z Glamki.se.pl
sklep online
Blogi urodowe 8 lat, 9 miesięcy temu
zglos

zgłoś

zglos

lubię to

Komentuj

Marylin Monroe – kwintesencja kobiecości?

Z domu Norma Jeane Mortenson – nieduża kobietka (164 cm wzrostu), która wystąpiła w przeszło trzydziestu produkcjach filmowych, a jej niedługie życie odcisnęło się na kolejnej połowie wieku... No, może odrobinę naciągam. Co takiego sprawiło, że MM stała się symbolem kobiecości?

* Kształty * Jak na obecne, kościste standardy Marylin była, nie owijając w bawełnę – puszysta. Jej waga wahała się dość znacznie (przedział około 55-70 kg), ale o tym zaraz. To, co trzeba przyznać: miała biust, ładnie zarysowane biodra i talię. Proporcje są? Są. I to jest najważniejsze. Wszelkie spekulacje o wyciętych biodrach puszczam mimo uszu.

* Charakter * Słodka i subtelna, urocza. Nie mogę się opędzić od myśli, że miała baaardzo słabą konstrukcję psychiczną. Dlaczego? Problemy z wagą brały się z zaburzeń odżywiania (bulimii) i przyjmowanych używek (i wcale nie chodzi tu o misie Haribo). Jeśli facetom podobają się kobiety w stylu MM, to czy dlatego, że "jest więcej do kochania", czy może przez tę słodycz przechodzącą w drobną naiwność, z lekką nutą nieskomplikowanego charakteru?

* Ładna buzia * z burzą złotych loków. Rysy dziewczynki plus make up: czerwone usta, pieprzyk i czarna, wyciągnięta kreska na oku – czyli znaki firmowe, tworzące ponadczasowy, ultrakobiecy look.

Tagi: marylin monroe, piękno, sylwetka gwiazdy

dodaj komentarz

Podzielenie się tym postem

Inne glamki
  • Chcę być jak Anja Rubik w Chlebie!
  • Czerwona szminka – jak ją nosić?
  • Czy na pewno wiesz, co robisz z tym bronzerem?!
  • O chałturze, której nie zdzierżę
  • Jak można sobie to robić?
  • Pyza, pączek, grubas, wielkie prosię
  • Syoss Oleo Intense, czyli wrażenia po farbowaniu bez amoniaku
  • Karoseria płytkowa, albo paznokci malowanie
  • Panowie z grupy 50+
  • Ale masz rzęsiska!
zaproś znajomych