szukaj: z Glamki.se.pl
sklep online
Blogi kulturalne 6 lat, 7 miesięcy temu
zglos

zgłoś

zglos

lubię to

Komentuj

Miłość ze zniszczoną duszą

Miłość ze zniszczoną duszą
fot: 1.fwcdn.pl

Ona blondynka. On brunet. Kochają się, mieszkają razem, spodziewają się dziecka. On jest architektem. Ona pracuje w urzędzie miasta, gdzie jej przełożony – prezydent – zakochuje się w niej. Pewnego dnia dopada ją i gwałci. Tak w skrócie można opisać film Sławomira Fabickiego „Miłość”. Pomysł zrodziła prawdziwa historia, która wydarzyła się w olsztyńskim ratuszu. O seksaferze, w ktorej prezydent miał molestować swoją urzędniczkę pisała Lidia Ostałowska w reportażu „To się stało mojej żonie” w „Gazecie Wyborczej”. Fabicki reportaż przeczytał, zaprosił na plan swojego filmu Marcina Dorocińskiego (to ten brunet), Julię Kijowską (to ta blondynka) i Adama Woronowicza (to ten, który zgwałcił) i stworzył obraz uczucia skazanego na próbę. Tą próbą jest gwałt.

Skojarzenia do słynnego filmu Gaspara Noé „Nieodwracalne” są nieuniknione. Tam brutalny gwałt na Alex (gra ją Monica Bellucci) doprowadza jej ukochanego (Vincent Cassel) do szału. Pragnienie zemsty prowadzi go do gejowskiego klubu a tam pcha do morderstwa. W „Miłości” jest tylko pragnienie rewanżu. Chęć zemsty, do której jednak nie dochodzi. Bo okazuje się, że gwałciciel już został ukarany. Wcześniej.
Ten gwałt też jest inny niż u Noé'go. Mniej brudny, brutalny, ale tak samo okrutny. Niszczący nie tylko ofiarę, ale też całe jej dotychczasowe życie. Zresztą czy można stopniować okrucieństwo gwałtu? Każdy zabija duszę.

I co jeszcze daje „Miłość”? Prawdziwą parę kochających się ludzi, autentycznych i czasem wkurzających do bólu, parę symboli, które mówią więcej niż słowa (na przykład umierający ptaszek), portret słabego mężczyzny (jest nim zarówno gwałciciel jak i Dorociński) i kolor intymności, która wcale nie jest różowa i piękna.

Jeden z krytyków filmowych określił ten film mianem gniota. Oby więcej było takich gniotów w polskim kinie, które pamięta się jeszcze długo po obejrzeniu.

Tagi: film, gwałt, julia kijowska, marcin dorociński, miłość, Seksafera, Sławomir Fabicki

dodaj komentarz

Podzielenie się tym postem

Inne glamki
  • Ciągle kocha...
  • Dziennikarz z pupy
  • Dylematy byłej
  • Historia z domu obok
  • Rak nie jest dla starych ludzi
  • Lista postanowień marudy
  • Nawalanka na poziomie
  • Poczwarka z marzeniami
  • Przyjaciel
  • Sylwestrowe rozkminki i wspominki
zaproś znajomych