szukaj: z Glamki.se.pl
sklep online
Blog podróże 8 lat, 10 miesięcy temu
zglos

zgłoś

zglos

lubię to

Komentuj

Podróżować jest bosko...

... jak śpiewała Kora. No cóż, nie zawsze… Pamiętacie swoją najgorszą podróż? To znaczy taka, która przyniosła Wam więcej trosk niż przyjemności? Ja oczywiście doskonale. Bo pamięć jak na zaawansowany wiek mam znakomitą.

Wybrałam się z przyjacielem do Norwegii. Konkretnie samolotem. Zaczęło się już na lotnisku. Burza. Oczywiście żaden samolot nie wyleci w wiosenną burze, o ile w ogóle wyleci. Siedzieliśmy o suchym pysku na lotnisku – bo oczywiście dwa jemioły wymieniły kasę, nie zostawiając sobie nawet na taksówkę w drodze powrotnej. Nic. Woda z kranu w toalecie nas jednak brzydziła.

Był taki moment, w którym zastanawialiśmy się, czy aby nie porzucić tego oczekiwania i pojechać do domu – autobusem. Wypić flaszkę… Ale rezerwacja hotelu, fiordy… co tu robić? Po 6 godzinach wegetacji na lotnisku wsiedliśmy do maszyny.

Lądowanie w Oslo i niespodzianka: zgubione bagaże. A w bagażu moje leki – okazałam się jemiołem po raz drugi w tym dniu. Może jakoś przeżyję i moja przewlekła choroba zniesie niedowład mojego mózgu… Już nigdy nie zapomnę załadować ich do bagażu podręcznego. Never.

Bagaże wróciły następnego dnia, fiordy okazały się być bardziej niż cudowne… Ale nigdy nie zapomnę mojego kolosalnego rozdrażnienia. Głównie własną głupotą

Tagi: bagaż, Nowergia, Oslo, podróż, zgubić

dodaj komentarz

Podzielenie się tym postem

Inne glamki
  • Moja torebka:-)
zaproś znajomych