szukaj: z Glamki.se.pl
sklep online
Blogi kulturalne 6 lat, 6 miesięcy temu
zglos

zgłoś

zglos

lubię to

Komentuj

Jeździec znikąd

Jeździec znikąd

Nigdy nie myślałam, że to napiszę, ale znudziły mi się już role Johnny'ego Deppa, w których gra ni to dla dzieci ni to dla dorosłych, w przebraniu, makijażu, peruce. Kolejne części „Piratów z Karaibów” a teraz „Jeździec znikąd”.

W tym ostatnim aktor wciela się w postać Indianina Todda, który mści się za krzywdy z przeszłości. Gdy na swojej drodze napotyka absolwenta prawa, który wyżej ceni kodeksy niż rozwiązanie siłowe, mimo oporów, decyduje się z nim współpracować. Razem muszą pokonać bandę rzezimieszków i odkryć spisek na kolei.

Zestawienie tych dwóch bohaterów to jak zestawienie rozumu i serca z pewnej reklamy. Iskrzy non stop i trudno się nie uśmiechać. Ale w całości film mnie znudził. I nawet Depp go nie uratował, gdyż gra podobnie jak w „Piratach”, choć bardziej oszczędnie. Zresztą reżyserem „Jeźdzca” jest ojciec „Piratów”.

Ale ja tęsknię do dawnych ról Deppa. Nie przebierańców, nie tych, które gra u Tima Burtona, ale mrocznych, jak w „Dziewiątych wrotach” Polańskiego czy „Sekretne okno” na podstawie opowiadania Stephena Kinga. Bardzo tęsknię.

Tagi: Dziewiąte wrota, Jeździec znikąd, Johnny Depp, piraci z karaibów, Sekretne okno

dodaj komentarz

Podzielenie się tym postem

Inne glamki
  • Comin Con czerwony dywan część 2
  • Comin Con czerwony dywan część 1
  • Hobbit czy Igrzyska - nowe materiały
  • Maciej Musiał i dubbing do „Samoloty 2”
  • Panowie w tym samym garniturze!
  • XXY
  • Której lepiej w słynnej sukience?
  • Robert Kupisz i gadżety do „Miasta 44”
  • Kostiumy nominowane do Emmy
  • Jak wytresować smoka 2
zaproś znajomych