szukaj: z Glamki.se.pl
sklep online
Blogi urodowe 6 lat, 6 miesięcy temu
zglos

zgłoś

zglos

lubię to

Komentuj

Ofiary operacji plastycznych

Czy są ofiarami własnej próżności (głupoty?) czy raczej konowała-chirurga plastyka? Czasem myślę sobie, że na te przykre obrazki składa się wiele czynników.

*Kompleksy* o których już nie raz wspominałam; mogą doprowadzić nawet piękne kiedyś osoby do stanu okołoplackowoziemniaczanego, tak jak to zapewne działo się z Elsą Patton. Rozumiem, że nie każdy ładnie się starzeje, ale moim zdaniem, by to maskować, wystarczy dobrze dobrany makijaż (który zamaskuje opadające powieki, szarą, zmęczoną skórę, brak brwi i mnóstwo innych) lub powstrzyma je odpowiednia prewencja przeciwstarzeniowa. Ale widocznie ludzie z kasą idą na łatwiznę... Tylko że na placku ziemniaczanym nawet szminka Chanel się zwyczajnie nie prezentuje.

*Kiedy Cię mąż nie zauważa...* zmień się w kota! Dzięki operacjom taki plan urzeczywistniła Jocelyn Wildenstein, by po chwili zostać samotnym dziwadłem. Wiecie, mnie też czasem ponosi fantazja, ale wtedy jem lody ajerkoniakowe i mi przechodzi.

Lekarze zaś, jak mniemam, w takich przypadkach nad "Primum non nocere" stawiają: "Pecunia non olet"...

Tagi: chirurgia plastyczna, Elsa Patton, Jocelyn Wildenstein, medycyna estetyczna, ofiary operacji plastycznych, operacje plastyczne

dodaj komentarz

Podzielenie się tym postem

Inne glamki
  • Chcę być jak Anja Rubik w Chlebie!
  • Czerwona szminka – jak ją nosić?
  • Czy na pewno wiesz, co robisz z tym bronzerem?!
  • O chałturze, której nie zdzierżę
  • Jak można sobie to robić?
  • Pyza, pączek, grubas, wielkie prosię
  • Syoss Oleo Intense, czyli wrażenia po farbowaniu bez amoniaku
  • Karoseria płytkowa, albo paznokci malowanie
  • Panowie z grupy 50+
  • Ale masz rzęsiska!
zaproś znajomych