szukaj: z Glamki.se.pl
sklep online
Blogi Hyde Park 8 lat, 8 miesięcy temu
zglos

zgłoś

zglos

lubię to

Komentuj

Piątkowe westchnienie nad psem

Piątkowe westchnienie nad psem
fot: upload.wikimedia.org

Mój pies mnie kocha prawdziwą miłością. Wybacza, kiedy się spóźnię, a ona biedna przebiera nóżkami pod drzwiami, bo chce siku. Ziewa, kiedy na nią krzyczę, gdy znów wytarza się w odchodach (podobno ziewanie u psa to objaw stresu, ale mniejsza z tym). Kiedy rano wstaję, to ona od razu jest na równych nogach gotowa do akcji (kot w tym momencie nie raczy się nawet poruszyć). Gdy wracam do domu, nikt mnie tak wylewnie nie wita jak ona. Najpierw jest skakanie w koło, a potem radosny bieg na oślep, by nagle zawrócić i polizać pańcię po ręku.
Jest czujna. Kiedy boli mnie głowa, nie zanudza mnie swoim poszczekiwaniem, tylko grzecznie idzie na miejsce. A kiedy z kimś za długo gadam przez komórkę, dba o moje zdrowie (podobno komórki szkodzą) i zaczyna wyć.
Mój pies kocha mnie bezinteresownie. Nie stroi fochów. Zjada ze smakiem wszystko, co jej ugotuję i zawsze przyjdzie, gdy ją zawołam. Niestety, nie umie zrobić kawy, ale można na tym popracować.
Dlaczego o niej piszę? Bo za każdym razem, gdy myślę o facetach, widzę moją wierną sukę. To od niej większość z nich mogłaby się uczyć, co znaczy miłość. Zamiast walić te smętne teksty o uczuciu ponad wszystko i że „nigdy”, że „zawsze” i że „do końca”.
Ziew.

Tagi: mężczyzna, miłość, pies, wierność

dodaj komentarz

Podzielenie się tym postem

Inne glamki
  • Ciągle kocha...
  • Dziennikarz z pupy
  • Dylematy byłej
  • Historia z domu obok
  • Rak nie jest dla starych ludzi
  • Lista postanowień marudy
  • Nawalanka na poziomie
  • Poczwarka z marzeniami
  • Przyjaciel
  • Sylwestrowe rozkminki i wspominki
zaproś znajomych
Polubili