szukaj: z Glamki.se.pl
sklep online
Blogi urodowe 6 lat, 5 miesięcy temu
zglos

zgłoś

zglos

lubię to

Komentuj

Must have: lokówka!

Nie zrozumcie mnie źle – lubię swoje włosy. To, że są proste i sypkie, a ponadto zdrowe ogromnie. Ale chcę też, by były długie i od czasu do czasu puszyste. A mam podejście, że długie i półdługie włosy z zasady są zbyt ciężkie, by się ładnie układać. I po intensywnej myślówie zwykle ścinałam, bo tak było łatwiej.

Teraz, co zresztą widać w tytule wpisu, pomysł mam zgoła inny: kupić lokówkę, taką grubą, nie koniecznie stożkową i może bez klipsa. Założenie jest takie, że będę sobie robić nią takie delikatne, hollywoodzkie fale, dzięki czemu: 1. włosy będą puszyste, 2. będą miały ładny kształt.

Jak już pewnie wspominałam, prostownica mnie nie jara, bo prostowanie w moim przypadku jest bezsensem, a kręcenie na prostownicy to jakaś alchemia.

Przy okazji tylko przypomnę, żeby NIE stylizować włosów na mokro, ani przy pomocy produktów, które w składzie na pierwszych miejscach mają alkohole. Z pewnością słyszałyście o produkcie typu heat protect firmy Syoss, który wręcz szkodził stylizowanym przy użyciu ciepła włosom.

Tagi: fale, kręcenie włosów, loki, prostowanie włosów, syoss

dodaj komentarz

Podzielenie się tym postem

Inne glamki
  • Chcę być jak Anja Rubik w Chlebie!
  • Czerwona szminka – jak ją nosić?
  • Czy na pewno wiesz, co robisz z tym bronzerem?!
  • O chałturze, której nie zdzierżę
  • Jak można sobie to robić?
  • Pyza, pączek, grubas, wielkie prosię
  • Syoss Oleo Intense, czyli wrażenia po farbowaniu bez amoniaku
  • Karoseria płytkowa, albo paznokci malowanie
  • Panowie z grupy 50+
  • Ale masz rzęsiska!
zaproś znajomych