szukaj: z Glamki.se.pl
sklep online
Blogi kulturalne 6 lat, 2 miesiące temu
zglos

zgłoś

zglos

lubię to

Komentuj

Jack Strong!

Byłam, widziałam najnowsze dzieło Władysława Pasikowskiego. I powiem Wam, moje robaczki, że warto było.

Od razu zaznaczę: to nie jest film dla tych, którzy myślą, że obejrzą dokument. Oczywiście, wydarzenia przedstawione miały miejsce, ale ich nadbudowa filmowa właśnie jest nadbudową filmową - ma na celu stworzenie napięcia, a nie przekazanie prawdy (przynajmniej nie do końca).

Absolutnie najjaśniejszym punktem filmu jest Marcin Dorociński. Gra tak, że aż dziw, że gra w Polsce - nie oszukujmy się, kraju ograniczonych możliwości co do rozwinięcia talentu. Jest groteskowy, kiedy musi być. Skupiony, gdy wypełnia zadania szpiega. Niepokojąco szczery, gdy okazuje się, że jest w niebezpieczeństwie. Czułam fizycznie przez ekran, że przygotował się do tej roli tak, jak do żadnej poprzedniej. Mam nadzieję, że Pasikowski uczyni z Dorocińskiego swojego sztandarowego aktora, jak kiedyś zrobił to z Bogusławem Lindą.

Przez dwie godziny w kinie miałam napięte mięśnie. Nic nie było w stanie mnie rozproszyć. Nie wiem, kiedy przeleciał mi ten czas. Po wyjściu z kina długo myślałam o historii pułkownika Kuklińskiego. Te wszystkie przesłanki przekonały mnie, że mam do czynienia z kawałem naprawdę dobrego kina. Polskiego kina!

Tagi: fikcja, film, jack strong, ryszard kukliński, Władysław Pasikowski

dodaj komentarz

Podzielenie się tym postem

Inne glamki
  • Moja torebka:-)
zaproś znajomych