szukaj: z Glamki.se.pl
sklep online
Blogi kulturalne 6 lat, 1 miesiąc temu
zglos

zgłoś

zglos

lubię to

Komentuj

Jack Strong

Jack Strong

Rację miał Marcin Dorociński mówiąc, że gdyby pułkownik Kukliński mieszkał w Stanach Zjednoczonych, powstałyby o nim co najmniej trzy filmy. Choć nie wszystkie wątki są odtajnione, kariera polskiego superszpiega, bez względu na to, czy uważamy go za zdrajcę czy bohatera, to materiał na świetny scenariusz. Ale trzeba reżysera jak Pasikowski, odważnego, nie bojącego się zamierającego w Polsce kina gatunków (nie licząc komedii romantycznych), aby zrobić kawał dobrego kina. Bo takim jest „Jack Strong”. Na, nie bójmy się tego określenia, amerykańskim poziomie. Naprawdę, takich pościgów, montażu, tak opowiedzianej historii, z takimi przekrętami i wprowadzaniem widza w błąd, nie powstydziłoby się amerykańskie kino.

Najgorzej wypada wątek rodzinny, pomiędzy grającą żonę Kuklińskiego Mają Ostaszewską a pułkownikiem Kuklińskim w osobie Marcina Dorocińskiego. Czy to przez skróty scenariuszowe czy przez to, że Pasikowski reprezentuje typowo męskie kino, więcej musimy sobie dopowiedzieć niż zobaczymy, a już tym bardziej uwierzymy w ukazywane nam emocje. Wiara wynika raczej z naszych założeń niż umiejętności ich opowiedzenia. Ale co tam. „Jack Strong” to kino polskie, rozrywkowe, nie festiwalowe, ale takie, którego nie musimy się wstydzić i warto je pokazać światu.

Tagi: jack strong, maja Ostaszewska, marcin dorociński, pułkownik Kukliński, Władysław Pasikowski

dodaj komentarz

Podzielenie się tym postem

Inne glamki
  • Comin Con czerwony dywan część 2
  • Comin Con czerwony dywan część 1
  • Hobbit czy Igrzyska - nowe materiały
  • Maciej Musiał i dubbing do „Samoloty 2”
  • Panowie w tym samym garniturze!
  • XXY
  • Której lepiej w słynnej sukience?
  • Robert Kupisz i gadżety do „Miasta 44”
  • Kostiumy nominowane do Emmy
  • Jak wytresować smoka 2
zaproś znajomych