szukaj: z Glamki.se.pl
sklep online
Blogi urodowe 5 lat, 9 miesięcy temu
zglos

zgłoś

zglos

lubię to

Komentuj

Kallos – Crema al Latte cz. 2: Plusy i minusy

Odżywkę stosuję od tygodnia, może dwóch. Skład, który (dość pobieżnie, bo nie jestem chemikiem) analizowałam w poprzednim wpisie, osobiście wzbogaciłabym o humektanty (nawilżacze typu gliceryna, kwas hialuronowy etc.). Od stosunkowo taniej odżywki właściwie nie można oczekiwać cudów, np. że będzie miała bogaty skład. A jeśli nawet znajdzie się taki miły, tani średniak jak ISANA Połysk jedwabiu, to wiele zakrzyczy ją za różany zapach.

A no, właśnie:

ZAPACH Kallosa określany jest jako mleczno-budyniowy, jedni lubią, innych mdli; dla mnie jest zupełnie neutralny, więc to pewnie kwestia gustu;

PLUSY
na pewno cena, lekka (a przy rozczesywaniu wręcz "piankowa") konsystencja, rozczesywanie z nią to bajka, nie uczula mnie ani nie podrażnia, włosy są po niej miękkie, do tego podobno świetnie zmywa z głowy oleje;

MINUSY
ciężko mi na razie stwierdzić; brak mi widocznego wygładzenia na końcach, ale od czego mam odżywki bez spłukiwania? ;)

Czy oceniłabym odżywkę tak entuzjastycznie jak gros dziewczyn na portalach urodowych? Nie wiem, być może. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że to, jak wyglądają moje włosy, to nie zasługa jednego produktu, ale genów i "jako takiej" pielęgnacji. Pełne opakowanie być może kupię jako alternatywę do szamponu od czasu do czasu.

Tagi: emolienty, humektanty, Kallos, odżywka do włosów, proteiny

dodaj komentarz

Podzielenie się tym postem

Inne glamki
  • Chcę być jak Anja Rubik w Chlebie!
  • Czerwona szminka – jak ją nosić?
  • Czy na pewno wiesz, co robisz z tym bronzerem?!
  • O chałturze, której nie zdzierżę
  • Jak można sobie to robić?
  • Pyza, pączek, grubas, wielkie prosię
  • Syoss Oleo Intense, czyli wrażenia po farbowaniu bez amoniaku
  • Karoseria płytkowa, albo paznokci malowanie
  • Panowie z grupy 50+
  • Ale masz rzęsiska!
zaproś znajomych