szukaj: z Glamki.se.pl
sklep online
Blogi urodowe 5 lat, 8 miesięcy temu
zglos

zgłoś

zglos

lubię to

Komentuj

Fenomen irytujących Vlogerek

Sama od niedawna nagrywam video blogi. Nie znaczy to oczywiście, że w temacie YT jestem zielona. No, nie żeby. Można powiedzieć, że polską vlogosferę (sferę beauty) mam obcykaną. Widzę, co się dzieje, kto nagrywa od dawna, a kto właśnie zaczął; kogo warto oglądać, a komu i dlaczego "cofnąć suba". To od prawie trzech lat mój chleb powszedni. Pewnych spraw jednak nie czaję.

Na przykład tego, czemu Bunny z USA (niejaka Grav3yardgirl) ma przeszło trzy miliony stałych widzów. Mimo szaleństwa w oczach, końskich zębów i wyjątkowo irytującej narracji w swoich filmach. Trochę przypomina mi to wygłupy rodzimego kabaretu Ani Mru Mru – dynamiczni, napastliwi, na siłę zabawni (jasne, kiedyś to bawiło, ale ileż można?). Czy to chodzi o oglądanie wariatki, jej autoironię, a może swego rodzaju katowanie się? Nie wiem, jest ona bowiem całkowitym zaprzeczeniem Marleny z kanału Make Up Geek – ułożonej, spokojnej, sprawiającej wrażenie ogarniętej, choć momentami z kijem nie-powiem-gdzie.

Gdybyście mnie zapytały – pewnie żadną z nich nie chciałabym być, mimo ich popularności. Videoblogi muszą przecież odzwierciedlać prawdziwego człowieka. W moim przypadku trochę trzepniętego nadwrażliwca ;)

Tagi: Make Up Geek, videoblog, vlogeki, you tube

dodaj komentarz

Podzielenie się tym postem

Inne glamki
  • Chcę być jak Anja Rubik w Chlebie!
  • Czerwona szminka – jak ją nosić?
  • Czy na pewno wiesz, co robisz z tym bronzerem?!
  • O chałturze, której nie zdzierżę
  • Jak można sobie to robić?
  • Pyza, pączek, grubas, wielkie prosię
  • Syoss Oleo Intense, czyli wrażenia po farbowaniu bez amoniaku
  • Karoseria płytkowa, albo paznokci malowanie
  • Panowie z grupy 50+
  • Ale masz rzęsiska!
zaproś znajomych
Polubili