szukaj: z Glamki.se.pl
sklep online
Felieton - okiem psychologa

Doceń ciszę - życie bliżej natury

Mamy głowy zaśmiecone dźwiękami, kolorami, migającymi obrazami. Przychodzi czas, gdy czujemy ten przesyt, a z pełnej bodźców i impulsów pracy nie można zrezygnować. Wtedy jak tlenu potrzebujemy spokoju i... ogrodu.

Tagi: człowiek, dom, psychologia, psychologia społeczna, zachowania społeczne

Doceń ciszę - życie bliżej natury

Nie zapominaj, że potrzebujesz kontaktu z naturą, a nie tylko tlenu wyłapywanego z miejskiego smogu

fot: LEXINGTON COMPANY

Walka z hałasem

Świat staje się coraz bardziej hałaśliwy – reklamy są głośniejsze niż programy telewizyjne i audycje radiowe, zremasterowane nagrania i filmy mają podwyższony zakres (wręcz czasem przesterowanego) dźwięku względem oryginału, samochodów i motorów na naszych ulicach przybywa – nawet nie wiemy kiedy stajemy się półgłusi. W dobie konkurencyjności cen – porównywalnych wartości mieszkań w mieście i domów poza nim – grzechem jest nie planować własnych czterech kątów bliżej natury.

Często obserwuje się liczne przeprowadzki dojrzałych Polaków na wieś i pod miasta. Warto to zrobić nie dlatego, aby podążać za modą, ale raczej ze względu na nasze zdrowie psychiczne i fizyczne. Mieszkać we własnym domu z ogródkiem – czyja dusza się do tego nie wyrywa? Zamiast wdychać miejskie spaliny, lepiej wystawić z własnego garażu leżak i w prywatnym ogrodzie odpocząć po trudach dnia spędzonego w zgiełku. Pośrednie rozwiązanie, czyli dom w mieście, często mnie zastanawia – bo cóż z tego, że jesteśmy właścicielami kawalątka trawnika między ciasno ustawionymi domami, skoro nie mamy na nim ani intymności, ani ciszy? Za te same pieniądze, a nawet mniejsze możemy mieć dom pod miastem i to z ogrodem, a nie ogródkiem. Dzięki rozwijającej się komunikacji, która jest coraz szybsza i tańsza (planowana jest budowa szybkiej kolei w Polsce, autostrady może do tego czasu też będą – trzeba żyć nadzieją – a hinduska fabryka wyprodukowała właśnie najtańszy, bo za 3 tys. dolarów samochód Tata Nano), perspektywa dojazdów do pracy w mieście przestaje przerażać.

Dom i natura

W Polsce szybciej niż w innych krajach przybywa alergików, wielu z nich jest nieświadomych konsekwencji swej choroby, ponieważ nie pozwalają się zdiagnozować. Najbardziej zagrożone są dzieci żyjące w miastach o zanieczyszczonej atmosferze. Ponad 50% chorych maluchów ma niższe niż mogłyby mieć wyniki w nauce w porównaniu z ich rówieśnikami. Wolniej się rozwijają, często do szkoły idą później niż dzieci z tego samego rocznika. Po zajęciach fizycznych mają napady kaszlu, więc w naturalny sposób unikają wysiłku, co prowadzi do dalszych problemów zdrowotnych i nadwagi. O połowę mniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia astmy, egzemy i kataru siennego występuje u dzieci, których matka w czasie ciąży przebywała na wsi. Naukowcy z Monachium udowodnili, że mieszkanie w bliskiej odległości od ruchliwej ulicy, a co za tym idzie wdychanie spalin, zwiększa ryzyko zachorowania na astmę oskrzelową, pyłkowicę i atopowe zapalenie skóry o 50%. Inne badania, przeprowadzone w Australii, donoszą, że dzieci przebywające dużo na świeżym powietrzu rzadziej cierpią na krótkowzroczność niż dzieci niekorzystające z uroków przyrody. Czy potrzeba lepszych rekomendacji dla budowy domu na wsi lub przynajmniej w bardziej zacisznej części miasta, gdzie własny kawałek ziemi i cisza?

Wypoczynek w ciszy

Niedawno powstał w Polsce nowy trend wypoczynkowy odrobinę konkurujący z wakacjami w spa – mianowicie urlop w ciszy klasztornej. Ludzie ciężko pracujący zawodowo poszukują wyciszenia, odcięcia się od zgiełku i harmidru miejskiego. W tym celu gotowi są nawet podjąć najtrudniejsze wyzwanie – uczestnictwo w trybie życia zakonników (od pobudki o czwartej rano, przez modlitwy i medytacje, po prace przyklasztorne w zupełnej ciszy, bez słów). Pustelnicze „wczasy” są tak popularne, że miejsce w klasztorze trzeba z dużym wyprzedzeniem rezerwować, bo brakuje ofert. Nie każdy ma też wstęp – najpierw amatorzy klasztornego wypoczynku przechodzą etap surowej rozmowy kwalifikacyjnej. Zamiast powiększać rzesze chętnych, lepiej zbudować swoją strefę wypoczynku, spokoju i wyciszenia – zadbać o ogród nawet przed rozpoczęciem prac budowlanych. Można to z powodzeniem zrobić – przygotować grunt, zasadzić długo rosnący żywopłot czy drzewa oddalone od bramy wjazdowej. Jeśli nasz dom na razie się buduje lub taras w już istniejącym domu nie jest dla nas azylem ciszy, gdyż korzysta z niego zbyt wielu domowników, zaplanujmy w głębi ogrodu oddzielne miejsce, altanę czy choćby ławkę w zaciszu zieleni, żeby nikt nam nie przeszkadzał. Taka oaza spokoju może przynieść wspaniałe efekty. Jeśli jeszcze nauczymy się technik relaksacyjnych dających szybki przypływ energii, nie będziemy musieli korzystać z nie zawsze skutecznych usług obcych rąk, które podobno leczą.

Autor: AHA

Zdjęcia: LEXINGTON COMPANY

Publikacja: 21.09.2012, Aktualizacja:

Zobacz również
Piankowe wybawienie na letnie upały – serum Bioxsine
Piankowe wybawienie na letnie upały – ...

Latem nasze włosy wystawione zostają na ciężką próbę. Z jednej strony upał i wzmożone promieniowanie UV, które może parzyć cebulki naszych włosów. Z drugiej strony często narastający w tym okresie problem ich ...

Mgiełka do włosów Sun Balance
Mgiełka do włosów Sun Balance

Wakacje, morze, wiatr we włosach – jest nam cudownie ale… co z naszymi kosmykami? Niestety nasze włosy nie kochają słońca tak samo jak my. Promieniowanie UV niszczy zawartą w nich melaninę powodując odbarwienia ...

Tutti Frutti Papaja & Tamarillo czyli tropiki Południowej Ameryki
Tutti Frutti Papaja & Tamarillo czyli ...

Niebiańska słodycz papaji połączona z beztroską tamarillo to argentyńsko-meksykańska propozycja Tutti Frutti na podróż do Ameryki Południowej w zaciszu własnej łazienki.  Na egzotyczne wakacje w wersji instant będziemy mogli wybrać się także ...