szukaj: z Glamki.se.pl
sklep online
Felieton - okiem psychologa

Gafy zbliżają ludzi

Wbrew pozorom krystalicznych postaci aż tak bardzo się nie lubi. Trzeba stać się ludzkim przez popełnianie błędów, aby zdobyć pełną sympatię otoczenia.

Tagi: człowiek, popularność, psychologia, psychologia społeczna, zachowania społeczne

Gafy zbliżają ludzi

Choć gafa wydaje się być największym wstydem, może okazać się sprzymierzeńcem

fot: sxc.hu

Zachowania społeczne

Nie tylko w polityce zjawiska społeczne zaskakują spekulantów i poszukiwaczy sensacji. Niejednokrotnie chęć zaszkodzenia, znalezienia kompromitujących faktów z życia osoby medialnej, uchwycenie na taśmie filmowej czy zdjęciu pozy nielicującej z jej stanowiskiem czy statusem społecznym obraca się nie przeciwko bohaterowi, ale intrygantowi. Oczywiście osoby bardzo kontrowersyjne, zachowujące się prowokująco czy wręcz zabawnie, będą ośmieszane przez tego rodzaju działania. Nie zawsze też ich to zasmuca, wszak znana jest maksyma ludzi mediów, że nieważne, jak o nas mówią, ważne, że mówią.

Popularność wbrew pozorom

Osoba o nienagannej reputacji z obnażoną nagle, wydawałoby się, plamą na honorze wcale nie traci na popularności, wręcz przeciwnie. Gdy widzimy, że i tym nieskazitelnym przydarzają się wpadki jak każdemu innemu, zwykłemu człowiekowi, czujemy bliskość i sympatię. Nie wytykamy palcem, nie naśmiewamy się, tylko identyfikujemy się, współczujemy, rozumiemy sytuację i położenie. Dobrym przykładem są wpadki prezydentów, z amerykańskimi na czele. Fiasko Kennedy’ego w Zatoce Świń spowodowało, jak komentują psycholodzy społeczni, że jego idealna postać, co tyczyło się wyglądu zewnętrznego, predyspozycji intelektualnych i zdolności politycznych, doznała człowieczej „skazy”, przybliżając go do przeciętnego człowieka. „Afera rozporkowa” Clintona, choć wierzono, że momentalnie pogrzebie jego karierę, nie pozbawiła go zwolenników, tylko dała dowód, że podlega on takim samym słabościom, impulsom jak rzesze mężczyzn na świecie. Tak też u nas prostą metodą na wzrost aprobaty wśród obywateli w polityce wyborczej jest ukazanie kandydata w jak najbardziej osobistej, prywatnej sytuacji – dobrze, jeśli okaże się przy tym, że nie do końca zaradnie kosi trawnik lub gra w piłkę nożną. Tak też pani Wanda, żona inżyniera Leona z naszej historyjki, choć przewidywała duży problem z otoczeniem, że odwrócą się od niej ludzie, będą wyśmiewać, ją krytykować, drwić, została barzo zaskoczona przyjazną reakcją sąsiadów. Wszak każdemu może przydarzyć się zatrzaśnięcie drzwi w najmniej oczekiwanym momencie.

Każdy potrzebuje aprobaty

Na temat sympatii i jej źródeł u ludzi wypowiadają się naukowcy, od Darwina po Aronsona. Ten pierwszy uważał, że człowiek pierwotny dbał już o to, aby być lubianym przez swych braci i w tym celu robił wiele, by nie narazić się na agresję z ich strony. Prawdopodobnie, aby pokazać się jako silny, nieustraszony, szczerzył zęby do innych i tak przypuszczalnie – choć nie wszyscy zgadzają się z tą hipotezą – powstał uśmiech. Niewątpliwie jest to wyraz mimiczny ułatwiający zdobywanie sympatii oraz jednocześnie sposób na jej wyrażanie. Obecnie profesor Eliot Aronson na podstawie swoich obserwacji wysnuł wnioski, że lubimy ludzi najbardziej za to, że mają poglądy podobne do naszych, wolimy kompetentnych, zdolnych, posiadających cechy godne podziwu, takie jak lojalność, rozsądek, uczciwość i uprzejmość, no i oczywiście lubimy tych, którzy lubią nas.

W książce Dala’a Caranegiego „Jak zdobyć przyjaciół i wpływ na ludzi” dostajemy jeszcze jedną wskazówkę – trzeba być zgodnym z człowiekiem, o którego sympatię zabiegamy, oraz udzielać mu wielu pochwał. Oczywiście tak jak wolimy osoby, które z nami współpracują, niż te, które konkurują, tak samo preferujemy chwalących nas niż krytykujących. Jednak nie jest to aż takie proste. Nie zawsze pochwały, tak jak i gafy, przynoszą ten sam skutek. Jeśli wyczujemy interesowność w głosie pochlebcy, nie przyda mu to naszej sympatii. Jeśli zestawimy ze sobą lizusowskie podszepty i konstruktywną krytykę może się okazać, że ten drugi przekaz, choć bolesny, jest dla nas daleko bardziej korzystny, więcej wnosi w nasze życie, a także pozwala nam stać się lepszymi. Niejednokrotnie osoby, które nam wytykają faktyczne błędy, mogą stać się cennymi przyjaciółmi, o których aprobatę będziemy walczyć.

Kogo wolimy

Bardziej lubimy ludzi ładnych niż brzydkich, choć to okrutne i niesprawiedliwe. Faworyzujemy też tych, którzy mieszkają blisko nas. Potwierdza to teoria nagród i kosztów wskazująca na to, że nawet jeśli przyjaźnimy się z kimś, kto mieszka dalej, a tylko lubimy z zamieszkałym niedaleko, to i tak bardziej będziemy cenić tego drugiego, gdyż mniej kosztuje nas kontakt z nim, nie musimy podróżować, aby otrzymać nagrodę płynącą ze spotkania. Eksperymentator Judson Mills udowodnił, że bardziej lubimy rzeczy i ludzi, dla których w jakiś sposób cierpieliśmy – dotyczy to na przykład grup studenckich przechodzących trudne egzaminy. Często można też zaobserwować przypływ uczuć macierzyńskich wobec dziecka, które przyszło w większych bólach na świat, i faworyzowanie go wśród rodzeństwa. Traumatyczne przeżycia jednoczą ludzi oraz także utrwalają ich relacje, niejednokrotnie prowadząc do przyjaźni na całe życie. Dlatego też pani Wanda miała szansę na sympatię sąsiadów – jej przygoda była na pewno dla niej niemiła, liczyła na wsparcie od mieszkających za płotem ludzi, okazała swą słabość w bardzo życiowej sytuacji. Choć może czuła ciężar wdzięczności – jak dowodzą badania, nie lubimy mieć takiego długu – to jednak historia z zatrzaśniętymi drzwiami może nie tylko ułatwić kontakty z ludźmi, ale też stać się podwaliną głębokiej przyjaźni.

Z życia wzięte

Gdy inżynier Leon zasnął snem sprawiedliwego, jego żona Wanda przypomniała sobie, że zapomniała nakarmić psa. Choć była już w nocnym peniuarze, bamboszach, z barankiem papilotów na głowie, ruszyła dzielnie z pełną miską strawy do ogrodu. Ostrożnie, szła noga za nogą. Skradała się, jakby jej nie było, tak aby nie skierować na siebie wzroku ciekawskich sąsiadów, z którymi nie nawiązywała częstych kontaktów, a te, które zdołała nawiązać, nie należały do miłych. Stąpając precyzyjnie po płytkach chodnikowych, starała się nie zboczyć z trasy. Gdy przebyła już spory dystans, lekki powiew zmącił falbany podomki i przenikliwy świst z akompaniamentem głośnego trzaśnięcia drzwi dotarł do uszu pani Wandy. Na nieszczęście klamka w drzwiach frontowych miała funkcję zatrzaskową, co uniemożliwiało dostanie się z zewnątrz bez klucza, w którego posiadaniu oczywiście pani Wanda w tej chwili nie była. Przerażona i z góry skazana na przegraną rozpoczęła dobijanie się do drzwi. Próby obudzenia małżonka były oczywiście daremne, gdyż wstąpił już w fazę snu głębokiego i nikt i nic nie było w stanie go przerwać. Po wykorzystaniu wszystkich dźwięków pani Wanda rozpoczęła początkowo ciche, a potem coraz głośniejsze nawoływanie męża. Kiedy doszła do etapu krzyku, siłą rzeczy rozpoczęło się lawinowe zapalanie świateł w oknach, niestety – sąsiednich domów. Sąsiad wychynął zza płotu wraz ze swym owczarkiem i zgłosił chęć pomocy zagubionej we własnym ogrodzie kobiecie. Pies również dał głos i to tak skutecznie, że nastąpiło cudowne obudzenie inżyniera Leona. Uratowana żona nie zmrużyła oka do rana. – Nigdy się już nie pokażę sąsiadom na oczy – szeptała zawstydzona. Mimo to przy nieuniknionych spotkaniach w następnych dniach nikt nie wydawał się rozbawiony widokiem pani Wandy – wprost przeciwnie, powitaniom towarzyszyły przyjazne i życzliwe uśmiechy.

Autor: AHA

Zdjęcia: sxc.hu

Publikacja: 20.09.2012, Aktualizacja:

Zobacz również
Piankowe wybawienie na letnie upały – serum Bioxsine
Piankowe wybawienie na letnie upały – ...

Latem nasze włosy wystawione zostają na ciężką próbę. Z jednej strony upał i wzmożone promieniowanie UV, które może parzyć cebulki naszych włosów. Z drugiej strony często narastający w tym okresie problem ich ...

Mgiełka do włosów Sun Balance
Mgiełka do włosów Sun Balance

Wakacje, morze, wiatr we włosach – jest nam cudownie ale… co z naszymi kosmykami? Niestety nasze włosy nie kochają słońca tak samo jak my. Promieniowanie UV niszczy zawartą w nich melaninę powodując odbarwienia ...

Tutti Frutti Papaja & Tamarillo czyli tropiki Południowej Ameryki
Tutti Frutti Papaja & Tamarillo czyli ...

Niebiańska słodycz papaji połączona z beztroską tamarillo to argentyńsko-meksykańska propozycja Tutti Frutti na podróż do Ameryki Południowej w zaciszu własnej łazienki.  Na egzotyczne wakacje w wersji instant będziemy mogli wybrać się także ...