szukaj: z Glamki.se.pl
sklep online
Felieton - okiem psychologa

Ja autorytetem

Jednym z działań powtarzanych cyklicznie przez człowieka, nie do końca uświadamianych, jest podtrzymywanie i podbudowywanie własnego zdania o sobie samym. Niektórzy robią to bezustannie.

Tagi: człowiek, ja, psychologia, psychologia społeczna, zachowania społeczne

Ja autorytetem

Mogę wszystko i wiem wszystko - własne ja największym autorytetem

fot: sxc.hu

To, w jaki sposób patrzymy na siebie samych, nie jest bez znaczenia. Dobre zdanie o sobie to podstawowe źródło motywacji, chęci działania i pozytywnego samopoczucia. Zapobiega depresji, załamaniom nerwowym, pozwala pokonać problemy i stawić dzielnie czoło przeciwnościom. Daje wiarę w siebie. Nawet jeśli niektórzy jawnie przesadzają z samouwielbieniem, to jednak chwalą się lepszym zdrowiem wynikającym ze stanu ducha. Niska samoocena, tak jak pesymizm, potrafi być destrukcyjna dla psychiki.

Ja w centrum

Jednym z zabawnych zjawisk – gdy patrzy się na problem z boku – jest to, że człowiek ma tendencję do postrzegania siebie jako centralnej postaci wydarzeń. Czasami myślimy, że odgrywamy ważniejszą rolę w danej sytuacji, niż ma to miejsce w rzeczywistości. Czujemy się wówczas jako główni aktorzy, czyli najbardziej doświadczający czegoś w danej chwili, choć obiektywnie nic takiego nie zachodzi. Nie jest to nic innego jak tak zwane myślenie egocentryczne. Zawsze przy okazji przytaczania jego definicji przypomina mi się sposób postrzegania świata przez dzieci, które myślą, że życie toczy się wokół nich – świat kręci się wokół Polski, a nasz język jest podstawowym kodem porozumiewania się dla każdej kultury. Oczywiście dorośli też ulegają takiemu złudzeniu. Wyobraźmy sobie taką sytuację: na balu u ambasadora Boliwii mężczyzna w średnim wieku zauważa, że ma plamę na smokingu. Zaczyna zachowywać się nerwowo i zwierza się żonie, że jest pewny, iż wszyscy zauważają dyskredytujące go w oczach ambasadora niedociągnięcie. Żona pociesza, że nie zauważyła, aby ktokolwiek bacznie ich obserwował. Przy następnym spotkaniu w podobnym gronie okazuje się, że gospodarz w ogóle nie zauważył ich obecności na niedawnym balu. Czy nie znamy podobnych zdarzeń z własnego życia? Złudna kontrola i obrona Obserwujemy też inne przejawy przeceniania mocy i wpływu własnej osoby na świat. Istnieje ciekawe zjawisko określane jako złudzenie sprawowania kontroli, z którym mamy do czynienia choćby przy zaangażowaniu w gry losowe. Zawsze bardziej wartościowy wydaje nam się los, który sami wybierzemy niż ten wybrany za nas. Choć wiadomo, jakie są szanse wygrania w sytuacji przypadkowego wyboru i jakimi prawami rządzą się sytuacje bazujące na teorii prawdopodobieństwa, jednak gdy ktoś w zastępstwie wylosuje coś dla nas, wydaje się nie do końca kompetentny, szczery – nawet jesteśmy w stanie podważać jego dobre intencje. Gdy prosimy na przykład znajomą, aby dokupiła nam kilka sadzonek pelargonii do ogrodu, to będziemy podejrzliwie oglądać każdą z zakupionych, pewni, że sami wybralibyśmy bardziej okazałe, dorodniejsze, o żywszym kolorze. Śmieszni jesteśmy też przy innych zachowaniach, na przykład w sytuacji działania nastawionego na cel, jak choćby cięcie kafelków łazienkowych. Efekt naszego trudu komentujemy w różny sposób. Gdy osiągniemy zamierzony efekt – płytka uzyskuje zaplanowany przez nas kształt, bez odprysków, rys i zadziorów – zapewne przyznamy, że dokonaliśmy tego dzięki swym zdolnościom. Jeżeli jednak cięcie się nie uda, przyczyn szukamy w kiepskim sprzęcie, złym oświetleniu, złośliwości przedmiotów martwych. Jest to tendencja samoobronna, której większość z nas ulega. Ale na tym nie koniec.

Utrwalanie ideału

Nasze ja musi być nie tylko nieskazitelne, ale też w tej swojej nieskazitelności niezachwiane. Dlatego życie, w dużej jego części, spędzamy na stosowaniu zachowań „chroniących ego”. Musimy za wszelką cenę bronić naszego doskonałego obrazu. Tak jak broni go przemądrzały inżynier Leon w naszej historyjce. Ponieważ wie wszystko najlepiej, jest autorytetem w każdej dziedzinie, toteż przyłapany na pomyłce, musi szybko znaleźć winnego lub uznać za winne warunki zewnętrzne czy sytuacyjne. Przedziwnie jesteśmy skonstruowani, ale lepiej o tym wiedzieć, a jak się uda – kontrolować.

Z życia wzięte

Inżynier Leon niecierpliwie czekał na przyjazd starszej córki, zięcia i będącego źródłem jego dumy wnuka. Szczęście wymalowało się na jego twarzy, gdy zaterkotał w oddali dźwięk silnika. Z samochodu wygramoliła się młoda rodzinka. Wnuk i piękność o włosach blond, czyli córka, wywołały nie lada radość. Zięć – odrobinę mniej wylewności. Płacz malucha zmącił powitanie. Okazało się, że jego koparka, podczas prób demontażu rozpoczętych w samochodzie przez małego użytkownika, rozpadła się. Młoda mama pocieszyła: – Nie płacz, tatuś naprawi. Tatuś jak rażony prądem prędko pobiegł z koparką do małego warsztatu teścia. Chciał naprawić zabawkę, zanim właściciel narzędzi zainteresuje się na dobre procesem reperacji. Niestety, nie zdążył! – A co ty tu psujesz? – rozpoczął tradycyjnie inżynier Leon, drwiąco się uśmiechając. – Jak ty trzymasz ten śrubokręt? Od razu widać, że nie znasz się na obsłudze najprostszych narzędzi. Nie kładź młotka pod łokciem, bo zaraz go zrzucisz! Najważniejsze to dobrze zorganizowany warsztat pracy. Czego szukasz? Wkręty są tu! Wszystko w warsztacie jest zaplanowane po inżyniersku, logicznie. Pod ręką to, co niezbędne, dalej rzadziej używane „instrumenty”. Fajtłapa! Już ci leci wszystko z rąk. Dlaczego bierzesz wkręty do metalu? Przecież to drewniana zabawka! Zięć, nie mając ochoty ani odwagi, aby protestować, podał fragment koparki teściowi. – A nie... dobrze – odparł inżynier – to metal. Ale cwaniaki pomalowali go tak dla zmyłki, aby przypominał drewniany. Myśleli, że mnie oszukają! – i roześmiał się, jakby nic nie zmąciło sielskiego, rodzinnego spotkania.

Autor: AHA

Zdjęcia: sxc.hu

Publikacja: 20.09.2012, Aktualizacja:

Zobacz również
Piankowe wybawienie na letnie upały – serum Bioxsine
Piankowe wybawienie na letnie upały – ...

Latem nasze włosy wystawione zostają na ciężką próbę. Z jednej strony upał i wzmożone promieniowanie UV, które może parzyć cebulki naszych włosów. Z drugiej strony często narastający w tym okresie problem ich ...

Mgiełka do włosów Sun Balance
Mgiełka do włosów Sun Balance

Wakacje, morze, wiatr we włosach – jest nam cudownie ale… co z naszymi kosmykami? Niestety nasze włosy nie kochają słońca tak samo jak my. Promieniowanie UV niszczy zawartą w nich melaninę powodując odbarwienia ...

Tutti Frutti Papaja & Tamarillo czyli tropiki Południowej Ameryki
Tutti Frutti Papaja & Tamarillo czyli ...

Niebiańska słodycz papaji połączona z beztroską tamarillo to argentyńsko-meksykańska propozycja Tutti Frutti na podróż do Ameryki Południowej w zaciszu własnej łazienki.  Na egzotyczne wakacje w wersji instant będziemy mogli wybrać się także ...