szukaj: z Glamki.se.pl
sklep online
Felieton - okiem psychologa

Jak się relaksujesz?

Nie każdy odpoczywa przy śpiewie ptaków, niektórym potrzebny jest ryk Nergala. Niektórzy jadą do lasu, inni do Berlina na koncert. Wszystko zależy od poziomu stymulacji, której potrzebujesz, by osiągnąć upragniony stan umysłu.

Tagi: człowiek, dom, psychologia, psychologia społeczna, relaks, zachowania społeczne

Jak się relaksujesz?

Każdy zna swój najlepszy sposób na relaks...

fot: PHILIPS

W trakcie wczesnej edukacji wpajane są nam symbole i ikony, które towarzyszą nam na dalszym etapie życia, a które warto weryfikować. Synonimem idealnego relaksu bywa dla nas od wczesnego dzieciństwa hamak, zielona trawa, plaża, fotel bujany, ogrodowa ławka-huśtawka itp. Potem obrazy te zderzają się z rzeczywistością i okazuje się, że z bujaniem to u nas nie za bardzo – bo miewamy zawroty głowy, poza tym nie odczuwamy już tego jako przyjemności. U moich znajomych w ogrodzie hamak wisi od wielu lat, ale nigdy nie widziałam, żeby się na nim ktoś położył, zresztą byłoby to niebezpieczne, bo sznurki wyglądają na dość zbutwiałe. Ale pamiętam, ile opowiadali o tym, jak marzą o wylegiwaniu się w hamaku. Znam inny hamak, wiszący w gęstwinie liściastych drzew, dokąd mieszkańcy nawet się nie zapuszczają, żeby go zdjąć, bo panicznie boją się kleszczy. I tak przez lata czar hamaka rozmywał się w mojej wyobraźni. Parę lat temu nasi sąsiedzi dostali w promocji, po dokonaniu większych zakupów w supermarkecie, ławkę-huśtawkę. Jak bardzo zapragnęłam na niej usiąść i przypomnieć sobie marzenia dziecięce – każdy chciał kiedyś mieć taką relaksującą zabawkę. Nie zapomnę, że jadłam wtedy deser i z rozmarzeniem opadłam na ławkę. Nie było źle, dopóki nie usiadł koło mnie inny gość i zaczął się bujać w niespodziewanych momentach, podrygiwać i poprawiać sobie poduszki pod plecami. Nie opiszę tej fali mdłości. Nigdy więcej już tam nie usiadłam, a i jej właściciele – jak widzę – głównie wykorzystują ławkę jako trzepak do dywanów.

Psychologia muzyki

Letni dom to też nie dla każdego powód do radości i sposób na osiągnięcie upragnionego relaksu – moi znajomi przestali cenić swoją oazę spokoju pod miastem, gdy się okazało, że zamiast opalać się na leżaku, muszą łatać dach, walczyć z myszami, wypędzać korniki, malować płot itp. Teraz latem odpoczywają tylko w mieście, w zaciemnionym przez rolety salonie, przy dźwiękach muzyki klasycznej. Poznałam kiedyś młodego człowieka, który zwykł odpoczywać przy zupełnie innym gatunku muzyki. Lubował się w ciężkich dźwiękach i wyprowadzaniu z równowagi okolicznych mieszkańców. Sama lubię słuchać ulubionej muzyki w pełnym brzmieniu, a nie tylko przez ciche bzyczenie wypływające z głośników, więc mu się nie dziwiłam. Jednak podziwiałam jego odwagę, gdyż dla mnie jedynym miejscem, gdzie włączam głośno odtwarzacz płyt, jest wnętrze samochodu. Nawet na działce robię to rzadko, ponieważ mam czujną sąsiadkę, której dom jest mocno oddalony od mojego, wiek tej pani też jest oddalony o mniej więcej dwa pokolenia, lecz słuch ma godny pozazdroszczenia. Sama lubię ciszę, staram się częściej słuchać ptaków, ale przecież nie zawsze relaksujemy się w ten sam sposób i w różnych sytuacjach potrafimy wybierać skrajne sposoby na osiągnięcie wewnętrznej równowagi. Toteż zdarzyło mi się włączyć raz kilka taktów głośniej. Jak spod ziemi wyrosła sąsiadka z pytaniem, o której godzinie zamierzam skończyć słuchać płyty. Nie była to awantura, kobieta nie miała pretensji, ale odechciało mi się wszystkiego. Bo jak tu zaplanować termin osiągnięcia błogostanu?

Relaks a płeć

Zresztą kobiety pod względem dozowania sobie przyjemności mają w ogóle dużo ciężej niż mężczyźni. Choćby jeśli chodzi o pokusy zjedzenia ulubionych smakołyków. Jak donoszą badania, panowie łatwiej opierają się łamaniu diety niż panie. A wszystko to za sprawą umiejętności odsuwania myśli o jedzeniu, która rzadziej występuje u kobiet. Dlatego też wśród populacji panów nie ma aż tak wielu osób z nadwagą. Otyłych dam jest aż trzy razy więcej. Dlatego powinnyśmy szukać relaksu i wytchnienia nie w łasuchowaniu, lecz na przykład w masażu tajskim, który wykorzystuje jogę, refleksologię i ajurwedę. Oczywiście można osiągnąć błogostan podczas czekoladowych kąpieli, w których ostatnio gustują coraz liczniejsze rzesze pań w Polsce, ale tu znów znajdujemy się zbyt blisko słodyczy. Gdyby ktoś powiedział mi lata temu, w czasach głębokiego komunizmu, że będziemy się kąpać w czekoladzie, chybabym nie uwierzyła. Przedziwnie zmienia się nasze nastawienie, kanony, przyzwyczajenia, jak również znaczenie przedmiotów oraz zjawisk. Nic nie jest takie samo jak kiedyś.

Autor: AHA

Zdjęcia: PHILIPS

Publikacja: 24.09.2012, Aktualizacja:

Zobacz również
Piankowe wybawienie na letnie upały – serum Bioxsine
Piankowe wybawienie na letnie upały – ...

Latem nasze włosy wystawione zostają na ciężką próbę. Z jednej strony upał i wzmożone promieniowanie UV, które może parzyć cebulki naszych włosów. Z drugiej strony często narastający w tym okresie problem ich ...

Mgiełka do włosów Sun Balance
Mgiełka do włosów Sun Balance

Wakacje, morze, wiatr we włosach – jest nam cudownie ale… co z naszymi kosmykami? Niestety nasze włosy nie kochają słońca tak samo jak my. Promieniowanie UV niszczy zawartą w nich melaninę powodując odbarwienia ...

Tutti Frutti Papaja & Tamarillo czyli tropiki Południowej Ameryki
Tutti Frutti Papaja & Tamarillo czyli ...

Niebiańska słodycz papaji połączona z beztroską tamarillo to argentyńsko-meksykańska propozycja Tutti Frutti na podróż do Ameryki Południowej w zaciszu własnej łazienki.  Na egzotyczne wakacje w wersji instant będziemy mogli wybrać się także ...