szukaj: z Glamki.se.pl
sklep online
Felieton - okiem psychologa

Nadgorliwość i ambicja

Wystrzegajmy się przerostu formy nad treścią. Zbyt wygórowaną ambicją można obrócić wniwecz wiele godzin ciężkiej, mozolnej pracy lub dużą sumę też nielekko zarobionych pieniędzy Realizując nasze wizje, plany, zamierzenia, często staramy się stanąć wręcz wyżej niż na wysokości zadania. Chcemy zaimponować innym i samym sobie. Mimo iż doświadczenie uczy – „lepsze jest wrogiem dobrego” – my mamy, niestety, tendencje do „przedobrzania”. Nierzadko okazuje się, że im bardziej się staramy, tym gorzej na tym wychodzimy…

Tagi: AMBICJA, człowiek, nadgorliwość, psychologia, psychologia społeczna, zachowania społeczne

Nadgorliwość i ambicja

Gdzie kończy się zdrowa ambicja, a zaczyna nadgorliwość?

fot: sxc.hu

Oprócz reliktów poprzedniej epoki, a mam na myśli specjalistów-budowlańców skupiających cały swój talent na tym, aby wykonać pracę maksymalnie niedbale i w dowolnym, spontanicznie przez siebie wybranym terminie, mamy obecnie szansę spotkać mistrzów nadgorliwości. Podczas kontaktu z takim indywiduum, oprócz historii życia jego rodu do piątego pokolenia wstecz, mamy okazję w kilkugodzinnym skrócie poznać doświadczenia zawodowe i wybujałe opowieści o osiągnięciach w fachu. Dowiemy się też, że nie ma na planecie Ziemia – a czasem i poza nią – projektu, którego by się nie podjęli. Jeśli uda nam się skrócić peany na temat uzdolnień, mamy szansę otrzymać bezcenne rady życiowe, budowlane, a czasem i z dziedzin pokrewnych – wszystko w imię dobrych intencji, aby wspomóc nas w ciężkiej drodze remontowo-budowlanej. Do słownego przedstawienia swojego CV dorzucają ci eksperci również dodatkowe zalety, gdzie oprócz unaocznionej towarzyskości połączonej z niebywałym znawstwem tematu i osobowości klientów, dodawana jest bezsprzeczna abstynencja, a także brak ciągot w kierunku używek wszelkich. Jakkolwiek patrzeć, w szybkim tempie ukazuje się przed nami obraz anioła, nie człowieka.

Co to jest ingracjacja?

Chyba nie ulega wątpliwości, że człowiek lubi być lubiany. Dla osiągnięcia sympatii otoczenia jest w stanie zrobić wiele. Ponieważ ważne jest pierwsze wrażenie, podczas prezentacji zachowujemy się jak wytrawni akwizytorzy własnej postaci lub jeśli temperament nam na to nie pozwala, przynajmniej ukrywamy, ile się da, własne mankamenty. Zatem, aby sprawić wrażenie kogoś ciekawego, nieskazitelnego, dającego się lubić, wykonujemy czynności rytualne składające się na wypróbowany zestaw autopromocji. W psychologii zjawiska te ujęte są w jedną definicję – ingracjacji.

To dziwne słowo zostało zapożyczone z języka angielskiego i pochodzi od „ingratiation”, co oznacza, ni mniej, ni więcej, „przymilanie się”. W naukowych pracach na temat społecznych zachowań ludzi musiało się znaleźć miejsce też na to określenie, gdyż nie można nie docenić tak powszechnego zjawiska jak wkradanie się w łaski rozmówcy. Jesteśmy skonstruowani w ten sposób, że nawet jeśli nie zależy nam bezpośrednio na zdobyciu pracy, wynagrodzenia, prezentu lub pochwały, zależy na przychylności ludzi. Czy chcemy, czy nie, potrzeba akceptacji jest jednym z głównych regulatorów zachowania człowieka. Nawet jeśli spotykamy postacie, które afiszują się obojętnością wobec ocen i opinii, to jednak w głębi kryją się w nich pokłady pragnień usilnie ukrywane dla zamaskowania słabości. Podczas rozmów z potencjalnym pracodawcą czy ewentualnym kandydatem na męża/żonę ujawnia się styl zachowań, które mają strategiczny, a nawet manipulacyjny charakter.

Sądzenie po pozorach

Jak wiadomo, lepsze jest wrogiem dobrego, toteż zarówno w ingracjacji, jak i innych staraniach można przesadzić do tego stopnia, że w szybkim czasie zaczynamy żałować podjętych kroków. Osoby dokonujące nieraz wręcz castingowego wyboru robotników, szybciej dostrzegą abstynenta, zaangażowanego specjalistę, potrafiącego ciekawie mówić o danym zagadnieniu, niż niedbale odzianego mruka z papierosem w ustach. Ale nikt nam nie zagwarantuje, że ten drugi nie będzie lepszym fachowcem niż nienaganny pierwszy. Nie osądzajmy ludzi po pozorach i nie po zdobiącej ich szacie.

Z drugiej strony dążenie do perfekcji jest rzeczą niewątpliwie chwalebną, jednakże nie musimy być wielbieni, chwaleni czy wręcz kochani przez wszystich napotkanych ludzi. Postać z historii inżyniera Leona nie jest ewenementem. Zdarza się, że podnosimy sobie poprzeczkę, jak ów murarz, niezwykle wysoko. Zarówno po to, aby dostrzegli to inni, jak i dla własnej satysfakcji. Taki wbudowany w nasze myślenie mechanizm nie pozwala zejść poniżej wymagań, które nierzadko stoją w sprzeczności z naszymi możliwościami, okoliczności wokół nie muszą po temu sprzyjać, a na dodatek sytuacja życiowa w ogóle tego nie wymaga. Nie przesadzajmy, uśrednijmy amplitudę naszych działań, nie dajmy się zamurować!

Z życia wzięte

Pan Leon, mający ogromne doświadczenie w pracach budowlanych – jest inżynierem – gdy tylko rozpoczął inwestycję rozbudowy domu, szukał, jak każdy z nas, najlepszych fachowców. Rynek dziś konkurencyjny, wykonawcy biją się o klienta, każdy stara się jak może itp. I tak trafił się murarz, człek poczciwości i starania wielkiego. Ujął inżyniera gotowością do pracy, chęcią, zaangażowaniem, morzem zapewnień o swoim doświadczeniu, fachowości i rzetelności. Inżynier tylko westchnął w duchu: „Takiego mi trzeba”, i podpisał z murarzem umowę. Ten wziął się do dzieła prędzej, niżby ktokolwiek się spodziewał – ani papieroska, ani kawki, ani półdniowej analizy roboty. Mieszał zaprawę, cegły dobierał, kielnią ślizgał jak artysta. Starał się chłopina, starał i pewnie wystarałby się na śmierć, gdyby nie fakt, że na trzy warstwy cegieł przed sufitem zorientował się, że obmurował wszystko i siebie zarazem dookoła, a o otworze wejściowym zapomniał. Choć o bezmyślność zakrawało, inżynier Leon ujął się za fachowcem i zrzucił wpadkę na karb zbytniej ambicji i chęci udowodnienia, jak szybko i sprawnie można w naszym kraju pracować.

Autor: AHA

Zdjęcia: sxc.hu

Publikacja: 20.09.2012, Aktualizacja:

Zobacz również
Piankowe wybawienie na letnie upały – serum Bioxsine
Piankowe wybawienie na letnie upały – ...

Latem nasze włosy wystawione zostają na ciężką próbę. Z jednej strony upał i wzmożone promieniowanie UV, które może parzyć cebulki naszych włosów. Z drugiej strony często narastający w tym okresie problem ich ...

Mgiełka do włosów Sun Balance
Mgiełka do włosów Sun Balance

Wakacje, morze, wiatr we włosach – jest nam cudownie ale… co z naszymi kosmykami? Niestety nasze włosy nie kochają słońca tak samo jak my. Promieniowanie UV niszczy zawartą w nich melaninę powodując odbarwienia ...

Tutti Frutti Papaja & Tamarillo czyli tropiki Południowej Ameryki
Tutti Frutti Papaja & Tamarillo czyli ...

Niebiańska słodycz papaji połączona z beztroską tamarillo to argentyńsko-meksykańska propozycja Tutti Frutti na podróż do Ameryki Południowej w zaciszu własnej łazienki.  Na egzotyczne wakacje w wersji instant będziemy mogli wybrać się także ...