szukaj: z Glamki.se.pl
sklep online
Felieton - okiem psychologa

Sypialnia - jak lubimy spać?

„Dla przeciwwagi wielu uciążliwości życia niebo ofiarowało człowiekowi trzy rzeczy: nadzieję, sen i śmiech” – powiedział kiedyś Kant. Pielęgnujmy wszystkie trzy. A o dobry sen zadbajmy w dwójnasób. Sen to zdrowie.

Tagi: człowiek, dom, psychologia, psychologia społeczna, sen, spanie, sypialnia, zachowania społeczne

Sypialnia - jak lubimy spać?

Każdy z nas jest inny, każdy inaczej lubi wypoczywać. Ilu ludzi, tyle preferencji co do form nocnego relaksu

fot: PHILIPS

Cenna sypialnia

Gdzie odpocząć po trudach dnia jak nie w sypialni? Jedni wolą relaks w ascetycznie urządzonym wnętrzu, inni w przytulnych wełnianych, długowłosych tkaninach pieleszy, a dla jeszcze innych nic nie jest cenniejsze niż pokój dobrze wyposażony w sprzęt RTV. Nie bardzo wyobrażam sobie relaks nocny przy włączonym odbiorniku, ale znam takich, którzy nie zasną bez tego narkotyku. W sumie lepiej być uzależnionym od szumu emitowanego przez telewizor niż zażywać tabletki nasenne. Z drugiej strony wyobrażam sobie, że to wielka sztuka spać przy programie przerywanym reklamami, które, jak wiadomo, mają mocno podniesiony dźwięk w stosunku do choćby filmu, który brutalnie szatkują. Na to oczywiście jest metoda – nastawiony timer wyłączający odbiornik po upływie określonego czasu – tego też nie potrafiłabym przewidzieć, bo rozpiętość okresu usypiania u mnie utrzymuje się między 10 a 90 minutami.

Tak więc każdy z nas czego innego oczekuje od sypialni, ale zysk chcemy z niej czerpać jednaki – obudzić się wyspanym. A nie jest to sztuka łatwa. Często liczba przespanych godzin nie przekłada się na poczucie świeżości i rześkości porannej. Niektórzy już po czterech godzinach tryskają energią, a inni nawet po 10 są ospali. Wpływa na to wiele czynników, gdyż nawet brak rozszczelnianych okien może stworzyć taki klimat, który nie pozwoli nam osiągnąć pełni relaksu. Temperatura też jest istotna – nie za ciepło i nie za zimno – jak to osiągnąć? Chyba tylko dzięki nowoczesnym termostatom regulującym temperaturę w rytmie dobowym, a w lecie ratunkiem może być programowany klimatyzator. Ze wszystkich elementów najważniejsze wydaje się dobre legowisko. Mnogość materaców zalegających w przestrzeniach sklepowych jest przytłaczająca. Teorie o doskonałości versus nieprzydatności wersji sprężynowych zmienia się jak w kalejdoskopie (mniej więcej tak często jak idee o wpływie masła na nasz organizm). Możemy mieć materace wielowarstwowe, wielostrefowe, bonelowe, kieszeniowe, termoelastyczne, wełniane, kokosowe, lateksowe, piankowe, z łuski gryki, antyalergiczne lub wodne.

Sen i REM

Oprócz mebla i posłania potrzebna jest dobrze dobrana poduszka. Jedni są szczęśliwi na takiej z anatomicznym wygięciem odpowiadającej lordozie szyjnej, inni na wielkiej puchowej, a jeszcze inni na jaśku. Jak już wybierzemy sobie odpowiedni sprzęt, poduszkę oraz kołdrę, to i tak jesteśmy dopiero u progu szczęścia. Odpoczynek senny bowiem to nie jednorodny stan, a raczej kilka różnych stanów. Składa się z dwóch pierwszych płytkich faz, później następuje faza głębokiego snu oraz faza REM – moja ulubiona, od której nazwę przyjęła amerykańska grupa rockowa – pochodząca od skrótu Rapid Eye Movement, czyli szybki ruch gałek ocznych. To właśnie wtedy następuje projekcja snów. Im dłuższa faza trzecia i REM, tym bardziej jesteśmy wyspani. Dzięki pierwszej osiągamy relaks fizyczny, a dzięki drugiej psychiczny. Niestety obie ważne fazy są przeplatane fazami płytkimi, a w dodatku wybudzenie nocne powoduje, że musimy od początku przechodzić przez wszystkie fazy, aby osiągnąć trudny do uzyskania relaks. Jak więc widać, niełatwo jest osiągnąć pełnię szczęścia, zwłaszcza że często sami sobie to utrudniamy. Na przykład umieszczając sypialnię w najmniejszym pomieszczeniu w domu – moi znajomi uważają, że skoro spędzają tam czas tylko w pozycji horyzontalnej, to potrzebują miejsca jedynie na materace – ja bym się udusiła.

Modne spanie

Kolega z pracy usłyszał, że dla zdrowia kręgosłupa dobrze jest spać na twardym materacu, i przychodzi co rano obolały – a wiadomo, że tylko półtwarde materace polecane są przez rehabilitantów. Zaprzyjaźniony ze mną fizjoterapeuta mawia także, że nie warto kupować drogich materaców wysoce wyspecjalizowanych, a wystarczy jedynie wymieniać je raz do roku, bo każdy się odkształca. Słyszałam też o osobie, która wydała dużo pieniędzy na łóżko wodne i śpi na nim, mimo że odczuwa dolegliwości związane z chorobą morską. Często namawiam osoby lękliwe, aby nie planowały sypialni na parterze, tylko na poddaszu – tam poczucie bezpieczeństwa wzrasta, choć rozumiem też z drugiej strony, gdy inwestorzy nie są chętni do chodzenia po schodach – coś za coś. Natomiast nie znam nikogo, kogo mogłabym zapytać o spanie na łóżku okrągłym, a wielce mnie to frapuje. Wyobrażam sobie wstawanie do toalety w środku nocy i napotykane problemy z orientacją w przestrzeni. Bo jak tu znaleźć punkt odniesienia? Może ktoś wie?

Autor: AHA

Zdjęcia: PHILIPS

Publikacja: 21.09.2012, Aktualizacja:

Zobacz również
Piankowe wybawienie na letnie upały – serum Bioxsine
Piankowe wybawienie na letnie upały – ...

Latem nasze włosy wystawione zostają na ciężką próbę. Z jednej strony upał i wzmożone promieniowanie UV, które może parzyć cebulki naszych włosów. Z drugiej strony często narastający w tym okresie problem ich ...

Mgiełka do włosów Sun Balance
Mgiełka do włosów Sun Balance

Wakacje, morze, wiatr we włosach – jest nam cudownie ale… co z naszymi kosmykami? Niestety nasze włosy nie kochają słońca tak samo jak my. Promieniowanie UV niszczy zawartą w nich melaninę powodując odbarwienia ...

Tutti Frutti Papaja & Tamarillo czyli tropiki Południowej Ameryki
Tutti Frutti Papaja & Tamarillo czyli ...

Niebiańska słodycz papaji połączona z beztroską tamarillo to argentyńsko-meksykańska propozycja Tutti Frutti na podróż do Ameryki Południowej w zaciszu własnej łazienki.  Na egzotyczne wakacje w wersji instant będziemy mogli wybrać się także ...