szukaj: z Glamki.se.pl
sklep online
Felieton - okiem psychologa

Tylko dla kobiet - miejsce na relaks w domu

Niezbyt dowcipny żart, że mężczyzna potrzebuje gabinetu, a kobieta ma przecież swoją kuchnię, nikogo już nie bawi. Każdy potrzebuje miejsca przeznaczonego tylko dla niego. Nie chodzi o alienację, ale komfort psychiczny oraz fizyczną regenerację.

Tagi: człowiek, dom, psychologia, psychologia społeczna, relaks, zachowania społeczne

Tylko dla kobiet - miejsce na relaks w domu

Zadbaj o własne, i tylko własne, miejsce na relaks w domu

fot: sxc.hu

Własny pokój

Zastanawia mnie, dlaczego projektuje się w domu gabinet z myślą, że będzie on przeznaczony dla mężczyzny, a nie kobiety. Przecież kobiety równie często przenoszą swoją pracę do domu lub prowadzą w nim firmę. Nawet jeśli nie do celów zawodowych, to dla samych siebie też potrzebują własnego pokoju. Myślę, że kobietom po prostu się to należy. Własny pokój to tabletka na kobiece smutki, tańsza niż regularne zakupy, fryzjer i spa. Tu można uciec od głośnych i wiecznie spragnionych atencji dzieci, regularnie poszukującego skarpetek męża, ciągle głodnego psa czy celnych w swej złośliwości uwag teściowej. Jeśli możemy sobie pozwolić na własny kąt – przecież nie musi być to od razu przestronny salon – wreszcie będziemy mogły rozwijać swoje pasje, które nigdy nie kończą się na ścieraniu kurzu, praniu i gotowaniu. Dlaczego tak często słyszę, że kobiety zostają po godzinach w pracy, żeby móc dopracować to, co wymaga spokoju i skupienia? Dlatego, że nie mają tylko swojego miejsca do pracy w domu. Kiedy mąż zamyka się w swoim gabinecie, cała rodzina wie, że nie wolno mu przeszkadzać, bo pracuje. Proponuję tymi samymi przywilejami obdarzyć panią domu. To samo tyczy się możliwości relaksu, odpoczynku, snu w ciągu dnia. Każda pani posiadająca swoją część domu dobrze wie, że potrzebuje w niej miejsca do czytania, czasem pisania, makijażu, poleżenia i realizacji hobby.

Sen, czyli zdrowie

Dermatolodzy biją na alarm, że zbyt mało śpimy – od wieków mawiano, że kobieta powinna spać długo (nawet dziewięć godzin), aby młodo wyglądać. Więcej też niż panowie powinny panie ćwiczyć, gdyż tkanka tłuszczowa szybciej odkłada się na ich ciałach. Łatwiej z zaciśniętymi zębami i czerwoną od wysiłku twarzą ćwiczyć „brzuszki” w zamkniętym, własnym pokoju niż przy akompaniamencie kpiących śmiechów rodziny. Czyż nie jest absurdalna sytuacja, którą dobrze znam z wielu domów, że choć kobieta wykonuje więcej czynności wokół swojej toalety, to jednak rano w łazience spędza mniej czasu niż mężczyzna? Ilość pracy, której wymaga od niej dom, dzieci itd., zmusza ją do pośpiesznego szykowania się, podczas gdy mężczyzna może spokojnie przejrzeć całą poranną prasę w toalecie. Poza tym zabarykadowana przez domowników łazienka to bastion tych, którzy pierwsi się do niej dostali – zwycięzców codziennych wyścigów – więc oddajmy im i tak już zdobyte pole i przynajmniej na wykonanie makijażu zaaranżujmy inne miejsce. Własny, nawet mały, telewizor czy komputer, a w nim film na kobiece smutki bez przemocy, agresji czy piłki nożnej to oaza, od której wbrew pozorom może zależeć nasze zdrowie psychiczne.

Psychologia optymizmu

Coraz częściej słyszę, że lektury pań w wieku od trzydziestu lat wzwyż to głównie liryka i optymistyczne, pełne humoru powieści. Ucieczka od dramatu i tragedii jest coraz powszechniejsza przynajmniej u otaczających mnie Polek. I nie ma w tym nic zdrożnego! Według już nie tak młodej teorii z zakresu neurofizjologii, popartej doświadczeniami przeprowadzonymi w Parmie w latach 90. XX wieku, posiadamy w mózgu tak zwane neurony lustrzane. Odpowiadają one za podświadome naśladownictwo czynności obserwowanej u innej osoby. Eksperymenty profesora Rizzolattiego wskazują na przykład, że agresja rodzi agresję, a optymizmem można się zarazić – rzeczywiście można, i to całkowicie niekontrolowanie. Dlatego też im więcej będziemy przyswajać informacji niosących ze sobą pozytywny przekaz, tym bardziej przyczynimy się do zwiększenia pokładów dobrych emocji u siebie, a patrząc szerzej – powiem górnolotnie – na świecie. Kobiety są w tej mało korzystnej sytuacji, że z natury są bardziej podatne na zaburzenia nastroju, nerwice i depresje. Stabilność psychiczna zależy w dużej mierze od umiejętności relaksacji oraz realizowania własnych pasji. Poczucie spełnienia i wewnętrzny komfort to podstawa szczęścia, a ono przecież promieniuje na innych. I odwrotnie – z najnowszych badań dowiadujemy się, że depresja kobiety może przenieść się na dziecko. Według obserwacji amerykańskiej psycholog Erin Tully, zarówno dzieci adoptowane, jak i biologiczne kobiet depresyjnych mają problemy z odnalezieniem się wśród rówieśników i otoczenia oraz są podatne na zaburzenia nastroju. Dlatego dbając o siebie, dbamy również o najbliższych.

Autor: AHA

Zdjęcia: sxc.hu

Publikacja: 21.09.2012, Aktualizacja:

Zobacz również
Piankowe wybawienie na letnie upały – serum Bioxsine
Piankowe wybawienie na letnie upały – ...

Latem nasze włosy wystawione zostają na ciężką próbę. Z jednej strony upał i wzmożone promieniowanie UV, które może parzyć cebulki naszych włosów. Z drugiej strony często narastający w tym okresie problem ich ...

Mgiełka do włosów Sun Balance
Mgiełka do włosów Sun Balance

Wakacje, morze, wiatr we włosach – jest nam cudownie ale… co z naszymi kosmykami? Niestety nasze włosy nie kochają słońca tak samo jak my. Promieniowanie UV niszczy zawartą w nich melaninę powodując odbarwienia ...

Tutti Frutti Papaja & Tamarillo czyli tropiki Południowej Ameryki
Tutti Frutti Papaja & Tamarillo czyli ...

Niebiańska słodycz papaji połączona z beztroską tamarillo to argentyńsko-meksykańska propozycja Tutti Frutti na podróż do Ameryki Południowej w zaciszu własnej łazienki.  Na egzotyczne wakacje w wersji instant będziemy mogli wybrać się także ...