szukaj: z Glamki.se.pl
sklep online

Dwoje na budowie: Zatrudnianie geodety

Kasia i Piotr czekają na działce na przyjazd umówionego geodety. Przezornie chcą wykonać wszelkie niezbędne pomiary, aby dom stanął jak najszybciej

Tagi: budowa, budowa domu, dom, fachowiec, Geodeta

Zatrudniamy geodetę

Przed spotkaniem z fachowcem dobrze jest spisać na kartce wszytskie nurtujące nas pytania, aby nie wypadły nam z głowy

fot: ROCKWOOL

Co za upał! Patelnia. Okropny skwar. Zaraz się rozpuszczę! Długo jeszcze będziemy na niego czekać?” – narzeka Piotr. „Kochanie, przecież jest przecudna pogoda. Nie pada, nie wieje. Tak długo czekaliśmy na lato, a ledwo nadeszło, ty już marudzisz. Jak zimno – źle, jak ciepło – też źle. Strasznie jesteś kapryśny”. Z badań z zakresu psychologii społecznej wynika, że kobiety w Polsce (w Stanach Zjednoczonych prawidłowość jest odwrotna) są daleko większymi optymistkami niż mężczyźni. Znacznie częściej patrzą na świat przez różowe okulary. Nie tragizują i nie wyolbrzymiają problemów. Mężczyźni raczej są nastawieni pesymistycznie, gdy natrafiają na problem.

Poszukiwanie pozytywów

„Nie możesz cieszyć się tym, że jesteś na swojej ziemi i czekasz na geodetę, a nie siedzisz w pracy za biurkiem, słuchając zrzędzenia szefa?” – próbuje pocieszać Kasia. „Posłuchaj gry koników polnych i spróbuj się zrelaksować. Na pewno zaraz przyjedzie”. To doszukiwanie się pozytywnych elementów w niedogodnej sytuacji nazywa się w psychologii „efektem Polyanny”. Określenie pochodzi od imienia bohaterki książek dla młodzieży, która zarażała otoczenie swą pozytywną wizją świata i umiejętnością znalezienia plusów nawet w nieszczęściu. Kobiety częściej dostrzegają dobre strony każdej sytuacji. „Jakbyśmy nie wzięli geodety stąd, tylko z urzędu w mieście, pewnie by już tu był. Najgorzej jest z miejscowymi. Jeśli mieszkasz blisko, prawie murowane, że się spóźni! Gdyby musiał jechać z drugiego końca Polski, prawdopodobnie byłby o czasie” – próbuje usilnie znaleźć wytłumaczenie Kasia, myśląc, że pomoże to w uspokojeniu Piotra. Mąż jednak skwitował: „Niech będzie tutejszy. Z pewnością lepiej orientuje się w terenie, bo ma większą i sprawdzoną wiedzę na temat aktualnych map gruntów. No, jest. Nareszcie”. Geodeta przyjechał i od razu wykazał się znajomością terenu, jakiej nie uzyskałby nikt na podstawie tylko samych map: „W tym miejscu biegnie kabel, który jest samowolką budowlaną. Nieźle by pan na tym wyszedł, zacząwszy tu wykopy”. Przezorność męska że geodeta miejscowy to prawdziwy skarb.

Szukanie winnych

Fachowiec dokonał pomiarów realizacyjnych, czyli obejmujących ustalenie położenia budynku w terenie. Kasia, niedowierzając, skrada się do teodolitu: „Jak przez taką lornetkę może pan coś dokładnie zmierzyć? Przecież to się nie może przekładać na nic wymiernego”. Panowie wymienili tylko pobłażliwe spojrzenia. Wyobraźnia przestrzenna kobiet jest dużo słabsza niż mężczyzn. Panowie rodzą się już z dostatecznie sprawnym wyposażeniem umysłu, aby przekładać obrazy rzeczywiste na dwuwymiarowe. Łatwiej im jest także określić w przestrzeni dystans i odległości. Przy okazji następnej wizyty na budowie u znajomych okazało się, że wytyczenia wymagają również przyłącza gazowe i elektryczne, a przede wszystkim wodono-kanalizacyjne. Piotr dostał ataku furii: „Znów trzeba wzywać geodetę! Nie mógł nam od razu tego powiedzieć, że pomiary trzeba wykonać również przed wykonaniem przyłączy!”. A przecież, aby geodeta wiedział, co ma zrobić, musi mieć precyzyjne dane od zleceniodawcy. Choć rzeczywiście najdogodniejszym momentem na wykonanie przyłączy jest rozpoczęcie budowy, to nierzadko są one wykonywane nawet po zakończeniu wszystkich prac. Piotr doskonale zdaje sobie z tego sprawę, że dostał to, co zamówił. Doszukiwanie się wszelkiego rodzaju wymówek oraz kozła ofiarnego w sytuacji, gdy wina tak naprawdę leży po naszej stronie, to charakterystyczny dla człowieka mechanizm. Zjawisko to nazywamy atrybucją. Przyczyny zawsze leżą po stronie innych, a nie naszej.

Co wypada, czego nie wypada robić?

Piotr nieco uspokojony sięga po notes – zamierza zadzwonić do geodety, by umówić się na kolejne spotkanie. Przewidująca Kasia dodaje: „Zapytaj go, proszę, czy przypadkiem nie musimy jeszcze czegoś zmierzyć”. Piotr wykonał telefon i czerwony z wściekłości wraca do pokoju. Kasia dzięki wrodzonemu kobiecemu instynktowi doskonale wyczuwa nadchodzącą burzę. „Powiedzieli, że będzie nam potrzebna jeszcze jedna mapa inwentaryzacyjna, do wykonania której mogą zrobić pomiary dopiero po zakończeniu budowy” – nie może pohamować gniewu Piotr. Nietrudno domyślić się, co nastąpiło dalej: ciężka książka telefoniczna zmieniła swoje miejsce położenia. Startując z rąk Piotra wylądowała wprost w stojące na parapecie donice z kwiatami. „Mogłem się umówić z geodetą na zapłatę za całość, a nie oddzielnie. Szkoda pieniędzy”. Do rozładowania energii podczas nerwowej atmosfery mężczyzna wykorzystuje siłę fizycznych gestów. Jest to naturalna obrona przed napięciem wewnętrznym powodującym dyskomfort. Mężczyznom często uchodzi w naszym społeczeństwie takie zachowanie. Kobietom też pomaga, ale – niestety – nie wypada tego czynić. Nikt nie jest idealny – to znana prawda. Łatwiej będzie nam żyć, jeśli zaakceptujemy swoje przywary i słabości. Dobrze, gdy mąż wie o tym, że żona nie bardzo umie ocenić dystans na działce, a żona nie bierze sobie zbytnio do serca, gdy jej druga połówka rozładowuje emocje, ciskając przedmiotami leżącymi pod ręką.

Autor: AHA

Zdjęcia: ROCKWOOL

Publikacja: 20.09.2011, Aktualizacja:

Zobacz również
Piankowe wybawienie na letnie upały – serum Bioxsine
Piankowe wybawienie na letnie upały – ...

Latem nasze włosy wystawione zostają na ciężką próbę. Z jednej strony upał i wzmożone promieniowanie UV, które może parzyć cebulki naszych włosów. Z drugiej strony często narastający w tym okresie problem ich ...

Mgiełka do włosów Sun Balance
Mgiełka do włosów Sun Balance

Wakacje, morze, wiatr we włosach – jest nam cudownie ale… co z naszymi kosmykami? Niestety nasze włosy nie kochają słońca tak samo jak my. Promieniowanie UV niszczy zawartą w nich melaninę powodując odbarwienia ...

Tutti Frutti Papaja & Tamarillo czyli tropiki Południowej Ameryki
Tutti Frutti Papaja & Tamarillo czyli ...

Niebiańska słodycz papaji połączona z beztroską tamarillo to argentyńsko-meksykańska propozycja Tutti Frutti na podróż do Ameryki Południowej w zaciszu własnej łazienki.  Na egzotyczne wakacje w wersji instant będziemy mogli wybrać się także ...