szukaj: z Glamki.se.pl
sklep online
Kto podczas Fashion Week Poland najbardziej rozczarował widzów?

Fashion Week Poland nie obył się bez porażek. Największą z nich okazało się POTIS AND VERSO

Czy ktokolwiek słyszał o marce POTIS AND VERSO, która na rynku istnieje od 15 lat? Po sobotniej prezentacji na Designer Avenue była na ustach wszystkich. Niestety, zabrakło słów zachwytu. Czy dla projektaktów okaże się to wystarczającym ostrzeżeniem? Przed tobą relacja specjalnego wysłannika serwisu Glamki.pl.

Tagi: Fashion Philosophy Fashion Week Poland, Fashion week poland, kontrowersje na fashion week poland, polscy projektanci mody, POTIS AND VERSO

Fashion Week Poland nie obył się bez porażek. Największą z nich okazało się POTIS AND VERSO

Nie wszystkie pokazy na Fashion Week Poland były udane

fot: Martin Fiedo

Na pokazie Poitis and Verso podczas Fashion Week Poland 2012 miało być ekskluzywnie, stylowo, elegancko. Niestety, wyszło zupełnie inaczej. Zaczęło się zupełnie niewinnie. Najpierw dwóch na czarno ubranych mężczyzn przeszło przez całą salę i skierowało się w stronę głównego wyjścia na wybieg. Następnie ustawili się po bokach przy stoiskach z winem. Dlaczego akurat tam? Na to pytanie nie znał odpowiedzi nikt.

Na środku sali postawiono wielki skórzany fotel w kolorze beżowym, obok którego przechodziły modelki. W tle wyświetlane były zdjęcia, a to romantyczny mostek, a to rzeczka, a to jakaś uliczka. Dla uzupełnienia krajobrazów rodem z tanich filmów o miłości, wyemitowano urocze melodie francuskie, włoskie, aż po ścieżkę dźwiękową z Jamesa Bonda. Tanich chwytów i dosłowności było niestety bardzo wiele.

W opisie kolekcji można było przeczytać, że luksusowy charakter sukni, sukienek, kombinezonów i kostiumów podkreślają kryształowe dodatki, taśmy, aplikacje oraz specjalnie zaprojektowana biżuteria. I wszystko to było, temu nie można zaprzeczyć. Tyle że zbyt wiele, bo pokaz jako jeden z najdłuższych, a może i najdłuższy na Fashion Week, powinien trafić do łódzkiej księgi rekordów. W kolekcji pojawiły się szyfonowe spódnice, satynowe marynarki, ale to nie było coś, co zaskakiwało, ale przywołało raczej lata 90.

Kreacje wieczorowe z wykrojem na plecach, wyglądały na zbyt banalne i tanie. Połyskujący materiał, który zapewne miał dodać kobiecości odebrał sensualność i delikatność. Niestety, prezentacja Potis and Verso przez wielu została zapamiętana jak nudna, nużąca, za długa, a stroje mało ciekawe i kiczowate. Podczas Fashion Week było widać, że tzw. polskie marki z tradycjami, takie jak Potis and Verso, nie cieszyły się zbyt dużym zainteresowaniem. Do stoisk innej doświadczonej marki, Damex’u, też podchodziło niewiele ludzi i bardzo rzadko zdarzało się, żeby ktoś zdecydował się kupić ich projekty. Trudno jednak dziwić się tej sytuacji, jeśli projektant proponuje kolekcję, która przywołuje minione czasy i nie stara się  klienta czymkolwiek przyciągnąć. Pozostało mieć nadzieję, że Potis & Verso ulegnie metamorfozie i nie stracimy marki, która ma tak wieloletnią tradycję. Za ten pokaz i prezentację, niestety, dwója z minusem.

Autor: Martin Fiedo

Zdjęcia: Martin Fiedo

Publikacja: 28.10.2012, Aktualizacja:

Zobacz również