szukaj: z Glamki.se.pl
sklep online
Fashion Week 2013. Gdzie, kiedy, jak się dostać? Przewodnik po Fashion Weekach

Sezon Fashion Weeków, start! Jak przeżyć tydzień mody?

Przed nami jesienny maraton światowych fashion weeków. Nowy Jork, Londyn, Mediolan i Paryż odwiedzi elita światowej mody. Cztery miasta, ponad tysiąc pokazów, dziesiątki tysięcy kilometrów do pokonania. Jak bywalcy dają sobie z tym radę? Zapytaliśmy o to największe gwiazdy oraz speców od mody.

Tagi: fashion week, fashion week 2013, jak zdobyć zaproszenie na fashion week, london fashion week, new york fashion week, paris fashion week, pokazy mody zaproszenie, tydzień mody

Fashion Week, poradnik

Wybierasz się na Fashion Week? Sprawdź nasz poradnik!

fot: EB

Sezon ogórkowy w modzie możemy uznać za zamknięty! W czwartek 5 września 2013 ruszył światowy maraton fashion weeków. Czołowi projektanci ogłoszą najnowsze trendy na wiosenno-letni sezon 2014 na czterech najbardziej prestiżowych tygodniach mody w Nowym Jorku (5-12.09), Londynie (13-17.09), Mediolanie (18-23.09) i Paryżu (24.09-2.10) Tak naprawdę od tych kilku tygodni zależy kierunek rozwoju całej branży na świecie.  Już niedługo w internecie pojawią się pierwsze zdjęcia z wybiegów, portale modowe wypełnią się relacjami z pokazów, blogerki będą spamować waszą ścianę na Facebooku "sweet fociami" z afterów, a sieciówki (w tym niektórzy polscy "projektanci") rozpoczną umiejętne kopiowanie kolekcji zagranicznych domów mody. Machina się kręci, efekt wirusowy nabiera obrotów, mechanizm działa!

Wydawać by się mogło, że praca na tygodniu mody to nic innego niż przyjemność. Wysoka moda, liczne prezenty, drogie hotele, obcowanie z elitą... Też tak myślałem, gdy po iście dobrej zabawie szwendałem się uliczkami Manhattanu po zeszłorocznym afterparty Michaela Korsa. Następnego dnia był jednak bolesny powrót do rzeczywistości. Od 8 rana pokazy, pokazy, pokazy... i tak do nocy. Wcale nie narzekam! Modelki i projektanci i tak mają gorzej. Goście pokazów czasem nie zdają sobie sprawę, ile przygotowań i mozolnej pracy składa się na zaledwie 10 minut pokazu podczas typowego fashion weeku.

Oto jak wspominają modową kampanię wrześniową czołowe postacie świata mody.

Oscar de la Renta, projektant:

Zero odpoczynku. Robota w pracowni wre. Ostatnie poprawki zawsze są najbardziej stresujące. Do tego dochodzą próby, przymiarki, organizacja dobrego after party. Na pokazach kolegów z branży też warto się pojawić. Podczas New York Fashion Week nad 10-minutowym show pracuje około 250 osób.

Daphne Grooneveld, modelka:

Dwa fashionweekowe miesiące w roku (wrzesień – na sezon wiosna/lato oraz luty na jesień/zimę) to największy i stale powtarzający się koszmar. Przymiarki, próby, pokazy – nie ma czasu na sen.

Franca Sozzani, redaktor naczelna Vogue Italia:

Nad relacją pracuje profesjonalny sztab redaktorów, fotografów i stylistów. Staramy się pojawiać na najlepszych pokazach i nic przeoczyć. Podczas gdy redaktorki online zajmują się recenzowaniem pokazów na naszą stronę internetową, stylistki notują najciekawsze pozycje z wybiegu, by później użyć je w sesjach do magazynu.

Kasia Sokołowska, producent pokazów:

Przygotowania zaczynają się kilka miesięcy przed Fashion Weekiem. Na łódzkim tygodniu mody mamy średnio 50 pokazów. Każdy ma swoją koncepcję, do każdego show trzeba wymyślić choreografię, podebrać muzykę, sprawdzić, by wszystko było dopięte na ostatni guzik i szło według planu... A jeszcze castingi i próby. Po każdej edycji jestem bardzo zmęczona.

Jak zatem nie paść ze zmęczenia i zawsze wyglądać na milion dolarów?

1. Zmieniaj stylizacje co najmniej trzy razy dziennie. Im więcej looków, tym większa szansa na edytorial (z fashionweekowego slangu - fotograf pstryknie Tobie fotkę, a nazajutrz pojawisz się na stronie internetowej jakiegoś magazynu czy blogu). To właśnie tak czatująca przed głównym wejściem do Lincoln Center na New York Fashion Week Jessica Mercedes zapracowała sobie na publikacje swoich looków na stronie Vogue Paris. Zrana nie zapomnij o wielkich czarnych okularach, które ukryją zmęczenie po nocnym afterze. Wieczorem z kolei zrób się na bóstwo. Niebotyczne szpilki będą Twoją wejściówką do Vip roomu.

Jessica Mercedes na New York Fashion Week, 2012 fot. Eustachy Bielecki

2. Zawsze miej przy sobie butelkę wody. Ta też może być powodem do lansu. Zapomnij o plastikowych Kroplach Beskidu. Postaw na minimalistyczną  szklaną buteleczkę od marki Voda. Pół litra to jednak wydatek. 10 złotych. Ale spokojnie, bywalcy polskiego "feszyn worldu" znalazły rozwiązanie, jak zaoszczędzić i nie przepłacać. Pierwszego dnia kupujesz i delektujesz się niezwykłym smakiem H20, drugiego - nabierasz po kryjomu z fashion weekowej łazienki. Lans gwarantowany!

Voda, fot. materiały prasowe

3. Coś bym zjadła! Fashion Week nie jest powodem, by rezygnować z systematycznych posiłków. Potrzebujesz siły, by przetrwać cały tydzień. Najgorszą opcją, jaką kiedykolwiek widziałem była stołówka na rodzimym Fashion Philosophy. Suróweczka z mielonym jak u babci średnio pasuje do ponoć wysokiej mody prezentowanej kilka metrów dalej na Designer Avenue. Pozostaje nic innego niż sushi.

4. Pamiętaj o taksówce. Nie wypada jechać na modową imprezę tramwajem czy busem. Jeśli jednak chcesz zaoszczędzić, kilkaset metrów przed wejściem do hali pokazowej złap taksówkę. Robią tak nie tylko w Łodzi, ale i w Nowym Jorku czy Paryżu. I to nie tylko lokalne blogerzyny, ale i redaktorki czołowych magazynów o modzie.

5. Pierwszy rząd. Zarezerwowany dla czołowych dziennikarzy, stylistów i speców od mody front row to upragnione miejsce każdego fashionisty. W Polsce siedzą tam często dość przypadkowi goście. Na przykład pies francuskiego blogera Marcellousa Jonesa. Cóż, jaki kraj, takie autorytety.

Anna Wintour na New York Fashion Week, 2012 fot. Eustachy Bielecki

6. Rób zdjęcia. Prognoza Andy'ego Warhola się sprawdziła. Media Społecznościowe dały każdemu z nas możliwość zostać celebrytą w 5 minut. Poświęć chwilę na wybranie dobrego filtra na Instagramie. Kto wie, może Twoją fotkę polubi sam Stefano Gabbana czy Rihanna.

7. Kontakty, kontakty i jeszcze raz kontakty. W tej branży bez nich daleko nie zajdziesz. Zaprojektuj ciekawe wizytówki i rozdawaj każdemu, kto Cię zagada. Na pokazie, imprezie czy w toalecie. Być może, jest to Twój przyszły pracodawca.

8.  Zaproszenie na pokaz. W Polsce wystarczy jedna akredytacja. Za granicą to agencje PR każdego projektanta przygotowują listę gości. Jeśli maile czy telefony do PRowców nie pomagają - dobra stylizacja jest ostatnią deską ratunku. Sam byłem świadkiem, jak dobrze ubraną blogerkę błagającą o wejście na pokaz Diane Von Furstenberg puścili do sali tylko dlatego, że miała na sobie bluzę z ostatniej kolekcji projektantki.

A Wy wybieracie się na Fashion Weeka czy macie może jakieś ciekawe historie związane z uczestnictwem w takich imprezach? Podzielcie się z nami w komentarzach!

Autor: Eustachy Bielecki

Zdjęcia: EB

Publikacja: 12.09.2013, Aktualizacja:

Zobacz również