szukaj: z Glamki.se.pl
sklep online
Płyty roku 2012

NAJWAŻNIEJSZE PŁYTY 2012 ROKU. Najlepsza muzyka 2012

Jedni mówią ranking i podsumowanie. Inni rachunek sumienia. Co nas zachwyciło, a co rozczarowało w muzycznym 2012 roku? Wybieramy największy przebój i album 2012 roku.

Tagi: ADELE, gangnam style, jezus maria peszek, lana del rey, led zeppelin, Madonna, maria peszek, najlepsza muzyka 2012, najlepsze płyty 2012, nelly furtado, one direction, pink, PSY, psy gangnam style, soundgarden, taylor swift

NAJWAŻNIEJSZE PŁYTY 2012 ROKU. Najlepsza muzyka 2012

W 2012 roku doczekaliśmy się m.in. nowej płyty Madonny.

fot: youtube.com

Czy można w prosty sposób wyłonić królową/króla muzycznego w 2012 roku? Lana Del Rey, PSY, Adele, a może powracający i jednocześnie być może odchodzący Led Zeppelin, byli rewelacją ostatnich miesięcy?

Zacznijmy jednak od najważniejszego singla roku 2012. Gangnam style podbił cały świat, najpierw wirtualny, a potem w realu. O wspólny występ z koreańskim gwiazdorem Psy, biły się Madonna i Lady Gaga, a na charakterystyczny bit złapały się miliony na całym świecie. Jeżeli możemy mówić o popkulturowym szoku jeszcze bieżącego roku, jest nim bez wątpienia PSY, a jego Gangnam Style to nic innego jak współczesna Lambada czy Macarena.




W kategorii sezonowego hitu, bardzo bliska PSY jest Adele i jej spektakularny powrót z bondowskim Skyfall. Piosenka, jak określili krytycy nie powala, choć wpisuje się oczywiście w klimat szpiegowskich tematów. Nawet jeżeli Adele to nie Tina Turner, a Skyfall to nie znakomity Golden Eye, przyznać należy, że jesień zdecydowanie należała do Brytyjki.

W tej kategorii nie wolno zapomnieć również o utrzymującym stałe tempo Somebody that I used to know Gotye i nowej fali popu: Carly Rae Jepsen, One Direction, Taylor Swift czy Fun. Sylwester 2012/2013 nie obędzie się bez Call me maybe, We are young, What makes you beautiful czy We are never ever getting back together.

Nie da się ukryć, że w dobie ściągania, tudzież kupowania poszczególnych utworów z internetu, całe albumy mają nierzadko marginalne znaczenie. A jednak warto wyróżnić kilka płyt, które namieszały na muzycznym rynku w 2012 roku.

Lana del Rey - Born to die

Gdybyśmy jednym zdaniem mieli określić dokonanie artystki: krytyka, krytyką, a ludzie wiedzą swoje. Patos, niepotrzebny melodramatyzm, wydumane pozy, nienaturalna barwa i do tego mocno jednorodne stylistycznie piosenki – pisała krytyka. Niezależnie od tego, Lana Del Rey od razu zdobyła serca fanów – Video Games czy Summertime Sadness, mimo swego pozornego deficytu przebojowości zawojowały listy przebojów w Australii, Niemczech, Francji i Wielkie Brytanii. Dość monotonna, oniryczna, snująca się muzyka mieszcząca się w pojemnym określeniu indie pop znalazła ponad milion nabywców na całym świecie, a wśród inspiracji muzycznych Born to die wymienia się zarówno Elvisa Presleya, Kurta Cobaina, ale także Timbalanda.




Madonna - MDNA

Sytuacja właściwie tożsama, narzekania krytyków spaliły na panewce. Kolejne wcielenie królowej popu, bez mrugnięcia okiem zaakceptowały miliony, a sama trasa przyniosła artystce pokaźny przypływ gotówki. Po wielu latach Madonna powróciła do współpracy z producentem Wiliamem Orbitem, głównym autorem sukcesu płyty Ray of Light. Dodatkowo Madonnie towarzyszyli Martin Solveig, MIA czy Nicki Minaj. Mieszanka elektroniki, popu i tanecznych, momentami nieco plastikowych rytmów, ponownie wyniosły Madonnę na szczyty list przebojów po obu stronach oceanu. Warto również odnotować fakt, że premierowy występ Madonny w przerwie meczu Super Bowl XLVI obejrzało 114 milionów widzów, co stanowi swoisty telewizyjny rekord.




Rok 2012 miał swoje kaprysy, przypomnijmy, że swoje nowe płyty zaprezentowały m. in. Celine Dion, Alicia Keys, Pink czy Nelly Furtado. Niestety, wielokrotnie przeszły bez większego echa i nie zajmują czołowych miejsc w rocznych podsumowaniach. Szkoda, zwłaszcza, że krążki Pink The Truth About Love i Nelly Furtado The Spirit Indestructible zasługują na uwagę.

Led Zeppelin - Celebration Day

W rockowym świecie zawrzało po koniec wakacji, kiedy poznaliśmy datę premiery Celebration Day legendarnych Led Zeppelin. Kiedy w 1980 roku, w tragicznych okolicznościach zmarł perkusista grupy John „Bonzo" Bonham, pozostali muzycy przyrzekli nie występować już nigdy pod szyldem Led Zeppelin. Dotrzymali słowa, choć na szczęście zrobili wyjątek w 2007 roku, kiedy swym występem oddali hołd założycielowi wytwórni Atlantic i jednocześnie odkrywcy Zeppelinów. Wyjątkowy występ w O2 Arena W Londynie zarejestrowano i w końcówce 2012 roku możemy się cieszyć absolutnie wyjątkowym wydarzeniem. Jimmy Page, Robert Plant, John Paul Jones i syn zmarłego Bonzo, Jason Bonham zaprezentowali porywającą dawkę rockowego rzemiosła, prezentując wszystko co w Led Zeppelin najlepsze. Wzruszenie ściska za serce słuchając Since I've been loving you, Kashmir czy Stairway to Heaven. Jedna z najważniejszych pozycji tego roku.




Soundgarden - King Animal

Kolejny powrót i jednocześnie wyjątkowa pozycja w rankingu 2012 roku. Soundgarden i płyta King Animal. Przez szesnaście lat niewiele wskazywało na to, by Chris Cornell i spółka mieli kiedykolwiek wejść do studia. Matt Cameron zadomowił się w Pearl Jam, a sam Cornell wolał współpracę z Timbalandem i chwilowo zawiesił gitarę na kołku. Duch rock and rolla i grunge nie umiera, toteż dostaliśmy od Soundgarden solidną porcję ciętych riffów, lirycznych melodii i wyjątkowego wokalu lidera grupy. Czy można porównać King Animal do najsłynniejszych produkcji Soungarden, takich ja Superunknown? Pewnie nie, ale panowie nie odcinają kuponów i jak to mówią „nie odgrzewają kotletów sprzed tygodnia". Proszę posłuchać singlowego Been Away Too Long czy By Crooked Steps. Produkt zachowuje świeżość.




Jezus Maria Peszek

Na koniec zestawienia płyta polska, która jawi się jako najważniejsza na polskim rynku w 2012 roku. Wahaliśmy się między Marią Peszek, Voo Voo, Hey i Anią Dąbrowską. Jednak to Jezus Maria Peszek zasługuje na miano „bardzo ważnego przechodnia między nami". Kapitalny nastrój, odważne, nierzadko prowokujące teksty, do tego wspaniałe melodie i nieprzewidywalność, która pozwala cieszyć się krążkiem wciąż i wciąż. Wyjątkowo udany powrót Marii Peszek i dość duży sukces komercyjny i odzew medialny, biorąc pod uwagę niszowość  tego albumu.




Zamykamy muzycznie rok 2012, w którym prochu nie wymyślono. Nie doczekaliśmy się przełomowych produkcji, które otworzyły kolejne stylistyczne, muzyczne drzwi. Zanotowaliśmy za to powrót do brzmień retro, czy to w muzyce rockowej (Jack White, Black Keys, ale także nasi T. Love i Kim Nowak) czy ukłon w stronę lat 80-tych w kategorii pop. Jaki będzie muzyczny rok 2013? To już jest temat na kolejną opowieść.

Autor: mkusy

Zdjęcia: youtube.com

Publikacja: 31.12.2012, Aktualizacja:

Zobacz również
Piankowe wybawienie na letnie upały – serum Bioxsine
Piankowe wybawienie na letnie upały – ...

Latem nasze włosy wystawione zostają na ciężką próbę. Z jednej strony upał i wzmożone promieniowanie UV, które może parzyć cebulki naszych włosów. Z drugiej strony często narastający w tym okresie problem ich ...

Mgiełka do włosów Sun Balance
Mgiełka do włosów Sun Balance

Wakacje, morze, wiatr we włosach – jest nam cudownie ale… co z naszymi kosmykami? Niestety nasze włosy nie kochają słońca tak samo jak my. Promieniowanie UV niszczy zawartą w nich melaninę powodując odbarwienia ...

Tutti Frutti Papaja & Tamarillo czyli tropiki Południowej Ameryki
Tutti Frutti Papaja & Tamarillo czyli ...

Niebiańska słodycz papaji połączona z beztroską tamarillo to argentyńsko-meksykańska propozycja Tutti Frutti na podróż do Ameryki Południowej w zaciszu własnej łazienki.  Na egzotyczne wakacje w wersji instant będziemy mogli wybrać się także ...